Zlikwidowany magazyn, przechwycone nielegalne papierosy o wartości rynkowej pół miliona złotych oraz zatrzymane dwie osoby - to efekt akcji przeprowadzonej we Wrocławiu przez policjantów Centralnego Biura Śledczego i funkcjonariuszy Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej. Papierosy ukryte były w paletach z napojami owocowymi dla dzieci.
Policjanci Centralnego Biura Śledczego wspólnie w funkcjonariuszami Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej zlikwidowali na terenie Wrocławia magazyn z nielegalnymi papierosami. Papierosy, które nie posiadały polskich znaków akcyzy, ukryte były w paletach z napojami owocowymi dla dzieci. W ten sposób miał zostać one przemycone na teren Wielkiej Brytanii.
- Gdy funkcjonariusze weszli na teren magazynu, zatrzymali tam na gorącym uczynku dwóch mężczyzn. Podejrzani przepakowywali właśnie papierosy do dalszego transportu. Obaj zatrzymani to mieszkańcy Dolnego Śląska, wcześniej notowani już za podobne przestępstwa - relacjonuje st. asp. Paweł Petrykowski.
Na miejscu zabezpieczono łącznie ponad 810 tys. sztuk papierosów o wartości rynkowej pół miliona złotych. Straty powstałe w wyniku nielegalnego procederu na szkodę Skarbu Państwa to kwota około 650 tys. złotych.
- Zatrzymani usłyszeli już w tej sprawie zarzuty. Teraz za czyny, o które są podejrzani, w świetle przepisów karno – skarbowych, grozi im nawet do 3 lat pozbawienia wolności i wysokie kary finansowe. Obaj mężczyźni decyzją sądu, na wniosek prokuratury, zostali tymczasowo aresztowani na 3 miesiące - podkreśla st. asp. Paweł Petrykowski.
Funkcjonariusze dodają, że to kontynuacja działań policjantów Centralnego Biura Śledczego, wymierzona w przestępczość akcyzową.
Przypomnijmy, że w październiku 2013 r. zlikwidowana została na terenie Dolnego Śląska nielegalna fabryka papierosów, a w lutym 2014 r. krajalnia nielegalnego tytoniu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze