Reklama

Nerwówka na własne życzenie. Ślęza wygrywa z Pszczółką Lublin [RELACJA]

22/10/2018 12:28

Koszykarki Ślęzy Wrocław po trzech rozegranych spotkaniach w Energa Basket Lidze Kobiet wciąż mają na koncie komplet zwycięstw. W pierwszym meczu przed własną publicznością wrocławianki pokonały Pszczółkę Polski-Cukier AZS-UMCS Lublin 80:78.

Niedzielne spotkanie rozpoczęło się dobrze dla gospodyń, które szybko wyszły na prowadzenie. Podopieczne Arkadiusza Rusina grały do środka i na zewnątrz, niemal wszystkie swoje punkty zdobywając ze strefy podkoszowej bądź po rzutach z dystansu. W pierwszej kwarcie zza łuku trafiły Taisiia Udodenko i Terezia Palenikova, które również w poprzednich spotkaniach Ślęzy były czołowymi postaciami w ofensywie. Po niecałych pięciu minutach po drugiej trójce Słowaczki koszykarki 1KS-u prowadziły już 17:5 i były na dobrej drodze do zbudowania okazałej przewagi.


Zespół z Lublina jest jednak doskonale znany z tego, że żadne prowadzenie nie jest dla niego zbyt wielką przeszkodą do pokonania. Choć praktycznie cała pierwsza kwarta rozegrała się pod dyktando Ślęzy, to Pszczółka potrafiła odrobić część strat. Druga odsłona spotkania była typową wymianą ciosów. Na każdy dobry fragment wrocławskiej drużyny swoją odpowiedź miał zespół z Lublina. Gospodynie dalej prezentowały się dobrze w defensywie, ale w ataku zwolniły nieco tempo. Oba zespoły trafiły tylko pięć rzutów z gry, resztę punktów zdobywając na linii rzutów osobistych. Faule nadawały ton grze, bowiem na ławce przez większość drugiej kwarty z powodu trzech przewinień musiała spędzić Cierra Burdick.

Reklama

Tuż przed przerwą wydawało się, że Ślęza będzie miała dwucyfrową przewagę po 20 minutach gry, lecz w ostatnich 90 sekundach lublinianki wykorzystały pięć z sześciu osobistych, na co gospodynie odpowiedziały tylko dwiema próbami Marissy Kastanek. W ten sposób zamiast 12 punktów zapasu wrocławianki miały ich dziewięć.


W trzeciej kwarcie podopieczne Arkadiusza Rusina znów zaczęły mocno, bo od celnych trójek Udodenko i Sydney Colson. Po jednym rzucie dołożyły Palenikova oraz Burdick, a po stronie zdobyczy Pszczółki w tej części spotkania widniały tylko cztery punkty. Prowadzenie 52:35 okazało się najwyższym, jakim Ślęza mogła się cieszyć w tym spotkaniu. Na trzy minuty przed końcem trzeciej kwarty z dystansu trafiła Karina Szybała i znów Ślęza prowadziła 17 punktami (59:42). To był jednak poważny sygnał alarmowy dla przyjezdnych, które musiały rozpocząć odrabianie strat, jeśli chciały mieć szansę na wyjechanie z Wrocławia ze zwycięstwem.

Reklama

I podopieczne Wojciecha Szawarskiego zareagowały w najlepszy możliwy sposób, zdobywając 10 punktów bez odpowiedzi, tym samym nawiązując kontakt z zespołem Ślęzy. Przed ostatnią kwartą nieco spokoju przywróciła Marissa Kastanek, tuż przed końcem trzeciej części meczu trafiając rzut niemal z połowy boiska. Niemniej Pszczółka wróciła do gry i ostatnie dziesięć minut wcale nie było tak spokojne, jakby sobie tego życzył trener Arkadiusz Rusin. W zespole z Lublina punktowała już niemal wyłącznie Brianna Kiesel, która zdobyła pierwsze dziewięć "oczek" swojego zespołu w czwartej kwarcie. Mimo znakomitej dyspozycji Amerykanki z Lublina, zawodniczki Ślęza na pięć minut przed ostatnią syreną wciąż miała dość bezpieczną przewagę w wysokości 13 punktów.


Po punktach Terezii Palenikovej na minutę i 42 sekundy przed końcem spotkania było 79:69 dla gospodyń. Co więcej, gdy na zegarze pozostawało 18 sekund, koszykarki 1KS-u wciąż prowadziły dziewięcioma oczkami. Wtedy jednak po raz ostatni o swoim ogromnym talencie dała znać Kiesel, pokazując, że potrafi punktować niczym gwiazdy NBA.

Reklama

Amerykanka najpierw trafiła trójkę, chwilę później wykorzystała stratę Palenikovej i bez problemu zdobyła kolejne punkty, a po następnej pomyłce Ślęzy została sfaulowana przy próbie rzutu za trzy. Zawodniczka Pszczółki wykorzystała dwa z trzech rzutów wolnych, a to dało zwycięstwo Ślęzie, choć wrocławianki najadły się sporo strachu.


Ślęza Wrocław - Pszczółka Polski-Cukier AZS-UMCS Lublin 80:78 (23:15, 17:16, 22:21, 18:26)
Ślęza: Palenikova 19 (3), Udodenko 17 (3), Burdick 11, Kastanek 10 (1), Colson 7 (1), Miletić 6 (1), Dobrowolska 4, Szybała 3 (1), Marciniak 3, Naczk 0.
Pszczółka: Kiesel 34 (3), Adamowicz 15 (2), Szajtauer 11, Rymarenko 9, Vrancic 6, James 2, Poleszak 1, Butulija 0, Grygiel 0, Mistygacz 0.


prochu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości