W tym roku nie będzie imprezy sylwestrowej na wrocławskim Rynku. Wszystko przez problemy finansowe miasta. Na otarcie łez zostanie jarmark - w sylwestrową noc jego część gastronomiczna ma być czynna do 2 w nocy.
W ostatnich latach Wrocław rezygnował z sylwestra najpierw z powodu Covid-19, potem - z powodu kryzysu. - Nie ma pieniędzy, jest po prostu dramat - rozpaczał prezydent Jacek Sutryk, ogłaszając w 2022 roku sylwestrowe oszczędności. Teraz winowajcą jest Prawo i Sprawiedliwość.
- Przypomnijmy, że miasto decyzjami rządu PiS straciło tylko w tym roku blisko 800 mln złotych, a jednocześnie w wyniku gigantycznej inflacji i wzrostu cen energii musieliśmy skupić się na najważniejszych zadaniach i realizacji trwających już inwestycji - mówi Tomasz Sikora z biura prasowego Urzędu Miejskiego Wrocławia.
Wrocławianie będą musieli obejść się smakiem, a właściwie smakami bożonardzeniowego jarmarku. Bo to jedyna atrakcja w sylwestrową noc na wrocławskim Rynku. A stoiska z gastronomią i napojami na jarmarku będą w sylwestrową noc czynne wyjątkowo do godz. 2.00 w nocy.
Dlaczego Wrocław nie organizuje miejskiego sylwestra? Powód jest prosty: nie ma na to pieniędzy. - Nie wykluczamy jednak powrotu do organizacji tego typu imprez w kolejnych latach, ale wszystko oczywiście będzie zależało od sytuacji budżetowej, która - mamy nadzieję, patrząc na zapowiedzi przyszłego rządu - może ulec poprawie. Organizacja sylwestra w 2019 roku kosztowała 2,3 mln zł. Dziś, w związku z inflacją, byłaby to z pewnością wyższa kwota - dodaje Tomasz Sikora. - Na pewno będzie więcej patroli policji i straży miejskiej, bo zapewne wielu wrocławian i tak przyjdzie na Rynek świętować tę noc.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze