Reklama

Nie ma zgody na food trucki na miejskich terenach. „Urzędnicy traktują nas jak sprzedawców rajstop”

22/08/2014 00:00

Choć food trucki, czyli mobilne restauracje, mają w naszym mieście coraz szersze rzesze miłośników, magistrat nie zamierza łagodzić swojej polityki i nie zgadza się na parkowanie pojazdów na należących do miasta terenach. - Handel i gastronomia powinny odbywać się przede wszystkim w lokalach użytkowych - podkreślają urzędnicy. A właściciele food trucków skarżą się, że są traktowani jak sprzedawcy używanych rajstop.

Food trucki to mobilne restauracje serwujące m.in. burgery, pizzę, ale też sushi czy dania wegetariańskie. W ostatnim czasie ich popularność sukcesywnie rośnie, o czym świadczą m.in. tłumy, które pojawiły się na zorganizowanym w sierpniu w naszym mieście dwudniowym zlocie barów "na kółkach".


 


Wrocławscy właściciele food trucków nie mają jednak łatwego życia - muszą się nieźle nakombinować, by znaleźć miejsce do zaparkowania swojego samochodu. Nie mogą bowiem stawiać pojazdów i serwować jedzenia na należących do miasta terenach.

Reklama

 


- Kiedy zaczynałem w marcu, nikt z władz nie chciał ze mną rozmawiać, porównując to, co robię do sprzedawania używanych rajstop przed halą targową. Dosłownie! - mówi nam Tomasz Ćwiszewski z Happy Little Truck, czyli mobilnej pizzerii, którą można spotkać w różnych punktach Wrocławia.


 


>Przeczytaj wywiad z właścicielami Happy Little Truck


 


Urzędnicy przyznają, że nie jest możliwe uzgodnienie lokalizacji dla tego typu działalności na terenach, których właścicielem jest miasto, poza zorganizowanymi placami targowymi czy w ramach imprez.

Reklama

 


- Brak zgody na wydanie tytułu do terenu komunalnego na gastronomię mobilną jest efektem przepisów obowiązujących w tym zakresie i polityki władz miasta, zgodnie z którą handel i gastronomia powinny odbywać się przede wszystkim w lokalach użytkowych - wyjaśnia Małgorzata Krzeszowska z biura prasowego urzędu miejskiego.


 

 


"To zagrożenie dla krajobrazu"


 


W magistracie jako główny powód takiej polityki wskazują konieczność zagospodarowania wolnych komunalnych lokali użytkowych. Tłumaczą, że pustostany powodują degradację przestrzeni publicznej pod względem estetycznym i obniżają potencjał nawet historycznych traktów handlowych, jak ulica Świdnicka czy plac Solny.

Reklama

 


Inna przyczyna to - jak wyjaśniają urzędnicy - poprawa krajobrazu przestrzeni publicznej, stanowiącej wspólne dobro.


 


- Umieszczanie w przestrzeni publicznej w nadmiernej ilości handlu okrężnego, kiosków i pawilonów o różnej architekturze, elementów małej architektury niedostosowanych do otoczenia - jest realnym zagrożeniem dla jakości krajobrazu - podkreśla Małgorzata Krzeszowska.


 


Wreszcie trzeci powód to prowadzenie inwestycji drogowych, w wyniku których, zgodnie z tłumaczeniem urzędników, powstaje wprawdzie szerszy niż dotychczas pas drogowy, ale inaczej ukształtowany, np. w miejscu szerokiego chodnika realizowany jest węższy chodnik oraz pas zieleni i ścieżka rowerowa.
 

Reklama

- Ograniczenie możliwości uzgadniania lokalizacji dla mobili gastronomicznych na terenach komunalnych, nie oznacza braku prowadzenia tego typu działalności w mieście. Właściciele „gastronomii na kółkach” prowadzą zdywersyfikowaną działalność na nieruchomościach niekomunalnych, stanowiących znaczący obszar miasta - dodaje Małgorzata Krzeszowska.


 


Właściciele food trucków liczą jednak, że rosnąca popularność tej formy gastronomii zmieni nastawienie urzędników.


 


- Byłoby wspaniale, gdyby ostatnie imprezy poruszyły naszych urzędników, choć przyznam, że jestem raczej sceptyczny w tym temacie. Osoby, z którymi rozmawiałem nie przejawiały cienia sympatii dla tego pomysłu - przyznaje Tomasz Ćwiszewski.

Reklama

 


Obecnie przedsiębiorca prowadzący food trucka ma we Wrocławiu trzy możliwości.


 


Pierwsza to uzgodnienie lokalizacji na targowiskach miejskich bądź bazarach na terenach innych podmiotów, druga to dogadanie się z właścicielami terenów niekomunalnych (czyli m.in. ze spółdzielniami mieszkaniowymi czy uczelniami), a trzecia to ustawienie samochodu podczas organizowanych we Wrocławiu pikników, festynów czy jarmarków.


 


Co sądzicie o polityce miasta w stosunku do food trucków? Zapraszamy do dyskusji.


Tomek Matejuk

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości