Służbom ratunkowym nie udało się uratować mężczyzny, który w niedzielny wieczór wskoczył do rzeki Oława w centrum miasta. Trwająca kilkadziesiąt minut reanimacja nie powiodła się.
Zgłoszenie o mężczyźnie, który topi się w rzece Oława służby otrzymały w niedzielny wieczór przed godziną 20. Świadkowie zgłosili, że człowiek w wieku około 35 lat wskoczył do rzeki z pomostu przy ulicy Walońskiej i więcej nie wypłynął już na powierzchnię.
Na miejscu zdarzenia - w rejonie mostu Oławskiego pojawiły się cztery zastępy straży pożarnej, pogotowie ratunkowe, policja oraz jednostka Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Mimo zaangażowania wszystkich służb i trwającej kilkadziesiąt minut reanimacji, mężczyzny nie udało się już uratować.
Wiadomo, że od momentu skoku do wody, aż do wyciągnięcia na brzeg, minęło kilkanaście minut, dlatego szanse na przeżycie mężczyzny były niewielkie.
Wrocławscy policjanci będą teraz ustalać dokładne okoliczności całego zdarzenia i ustalą z jakiego powodu człowiek zdecydował się na skok i co było bezpośrednią przyczyną jego śmierci. Być może w rozwikłaniu sprawy pomoże sekcja zwłok.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze