Lekarzom nie udało się uratować mężczyzny prowadzącego motor, który w weekend uległ wypadkowi na placu Grunwaldzkim. Motocyklista zmarł w szpitalu w wyniku odniesionych obrażeń.
Wypadek miał miejsce tuż przed północą w nocy z soboty na niedzielę. Kierujący motocyklem marki honda z niewyjaśnionych przyczyn nie opanował maszyny i uderzył w barierki na przystanku komunikacji miejskiej w rejonie sedesowców.
Wszystko działo się na jezdni między mostem Grunwaldzkim a rondem Reagana. Siła uderzenia była tak duża, że motocyklista odbił się od barierek i upadł na jezdnię. Do szpitala zabrało go pogotowie ratunkowe.
Niestety, mimo wysiłków lekarzy ze szpitala mieszczącego się przy ulicy Traugutta, kierującego jednośladem nie udało się uratować. Mężczyzna zmarł w niedzielę rano, około pięć godzin po wypadku. Obrażenia jakie odniósł okazały się zbyt rozległe.
W poniedziałek w miejscu tragedii pojawiły się już pierwsze znicze. Wrocławscy policjanci będą teraz wyjaśniać dokładne okoliczności całego zdarzenia i sprawdzą, z jakich przyczyn motocykl zjechał z jezdni.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze