Na tydzień przed 10 grudnia wciąż nie wiadomo, czy w Polsce będzie to niedziela handlowa. W poniedziałek ustawę zezwalającą na handel 10 grudnia podpisał wprawdzie prezydent Andrzej Duda, ale przepisy nie weszły jeszcze w życie. A czy wejdą, zależy teraz od premiera Mateusza Morawieckiego - jemu zaś w tej kwestii może się nie spieszyć.Ostatecznie może się okazać, że w niedzielę 10 grudnia sklepy będą jednak zamknięte.
- Takiego bałaganu nie było dawno. Nie wiemy na czym stoimy. Nie mogę przygotować pracownikom grudniowego grafiku, bo dotąd nie wiemy kiedy sklep będzie otwarty, a kiedy nie - mówi nam kierownik jednego z dyskontów we Wrocławiu.
A wszystko zaczęło się od błędu polityków Prawa i Sprawiedliwości. W 2018 roku wprowadzili przepisy znacznie ograniczające handel w niedziele. W ustawie zapisali, że niedzielami handlowymi są m.in. "kolejne dwie niedziele poprzedzające pierwszy dzień Bożego Narodzenia". Żaden z polityków partii Jarosława Kaczyńskiego nie zorientował się, że jednym z takich dni może być Wigilia. I taką właśnie "niespodziankę" przyniósł tegoroczny kalendarz. Zgodnie z nim i zgodnie z przepisami, niedziele handlowe to 17 i 24 grudnia 2023.
Nowe władze chciały naprawić ten błąd. 29 listopada Sejm przyjął zmianę pisowskiej ustawy, przygotowaną przez posłów Polski 2050 Szymona Hołowni. Przenosi ona jedną z niedziel handlowych z 24 na 10 grudnia. W efekcie w tym miesiącu sklepy miały być czynne w dwie niedziele - 10 i 17 grudnia. Żaden z posłów nie głosował przeciw tym zmianom. Już następnego dnia ustawę zatwierdził też Senat.
Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę błyskawicznie. Miał na to 21 dni, ale podpis złożył 4 grudnia, zaraz po tym, gdy przepisy trafiły na jego biurko. Ale sam jego podpis jeszcze nie wystarczy. Ustawa musi takze zostać opublikowana w Dzienniku Ustaw. Publikację zarządza prezydent, ale samo opublikowanie przepisu, to już rola premiera Mateusza Morawieckiego i podległego mu Rządowego Centrum Legislacji. Aby 10 grudnia sklepy mogły być czynne, ze wszystkimi tymi procedurami trzeba uporać się w pięć dni. Dlaczego? W nowej ustawie posłowie napisali, że zmiana kalendarza niedziel handlowych zacznie obowiązywać następnego dnia po opublikowaniu przepisów w Dzienniku Ustaw. Dziennik ten nie ukazuje sie w weekendy. Ostateczny termin mija więc w piątek, 8 grudnia.
Co się stanie, jeśli ustawa do tego dnia nie ukaże się w Dzienniku Ustaw, a zostanie w nim opublikowana później? W praktyce będzie to oznaczało, że klienci stracą w tym roku jedną niedzielę handlową. Ta z 24 grudnia zostanie na mocy nowych przepisów odwołana, a ta 10 grudnia przepadnie - bo zwyczajnie będzie już po niej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze