Policjanci na wrocławskim Gaju zatrzymali mężczyznę podejrzanego o przestępstwa narkotykowe. W miejscu jego zamieszkania funkcjonariusze zabezpieczyli blisko 700 porcji handlowych marihuany. Ponadto ujawnili 18 sadzonek konopi i przedmioty służące do ich produkcji m.in. specjalne lampy, wentylatory oraz nawozy sztuczne.
Policjanci z Referatu Patrolowo Interwencyjnego na wrocławskich krzykach zatrzymali 37-letniego mężczyznę podejrzanego o posiadanie narkotyków. Funkcjonariusze w trakcie patrolowania osiedla Gaj we Wrocławiu około godz. 21 zauważyli mężczyznę, który na ich widok zaczął uciekać.
– W związku z tym policjanci podjęli za nim pościg. Podejrzany został zatrzymany w chwili, kiedy otwierał drzwi do mieszkania, w którym prawdopodobnie chciał się ukryć. Bardzo szybko wyszło na jaw, jaki był prawdziwy powód zachowania mężczyzny – opowiada Wojciech Jabłoński z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.
Jak ustalili policjanci 37-letni wrocławianin ukrył w pomieszczeniu kuchennym w słoikach środki odurzające w postaci marihuany i grzybów halucynogennych. Funkcjonariusze zabezpieczyli środki odurzające, z których można było uzyskać blisko 700 porcji handlowych gotowego narkotyku.
Ponadto w tym samym mieszkaniu policjanci ujawnili 18 sadzonek konopi oraz zabezpieczyli przedmioty służące do ich produkcji m.in. specjalne lampy, wentylatory oraz nawozy sztuczne. Podejrzany trafił do policyjnego aresztu. Śledczy z krzyków przedstawili w tej sprawie zatrzymanemu mężczyźnie aż 8 zarzutów, w tym m.in. posiadanie środków znacznej ilości oraz handel.
– 37-latek będzie teraz odpowiadał za swoje czyny przed sądem. Przypomnijmy, że świetle przepisów Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, za posiadanie środków odurzających grozi kara do 3, a gdy przedmiotem przestępstwa jest ich znaczna ilość, nawet do 10 lat pozbawienia wolności. Natomiast handel narkotykami zagrożony jest karą do 8, a gdy w grę wchodzi ich znaczna ilość nawet do 12 lat pozbawienia wolności – podsumowują mundurowi.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze