„Kalejdoskop“ Andrzeja Piasecznego jest równie barwny, zaskakujący i podobnie niepowtarzalny. Artysta zaproponował tym razem autorskie reinterpretacje nie tylko znanych, ale wręcz uwielbianych utworów, więc każdy będzie przeżywał je przez pryzmat własnych doświadczeń, każdy doda do tych dźwięków brzmienia osobistych sentymentów, skojarzeń i wzruszeń.
Bo jak tu się nie wzruszać przy „Do kołyski” Dżemu, „Zanim zrozumiesz” Varius Manx czy „Liście” Heya? Na wymienionych tytułach lista nie kończy się, ale dopiero zaczyna. Andrzej Piaseczny wśpiewuje nowe życie również w piosenki z repertuaru Kayah, Myslovitz, Roberta Gawlińskiego i Edyty Bartosiewicz, przypomina też własne hity.
Pierwszy z nich - „Ja (moja twarz) - to jeszcze czasy Mafii, drugi – „Wszystko trzeba przeżyć” – w oryginale ukazał się na trzeciej solowej płycie artysty. Oprócz reinterpretacji najnowszej klasyki polskiej piosenki Piaseczny proponuje na nowym albumie dwie premierowe kompozycje, które na pewno równie szybko trafią do kanonu, co do serc fanów.
„Kalejdoskop” to śmiały pomysł, ale wokalista nie szczędził sił i środków, by zrealizować swoje marzenia. Ta brawurowa realizacja nie ma precedensu w historii polskiej muzyki rozrywkowej, ale jeśli Andrzej Piaseczny nie miałby tego zrobić – to kto?
Organizatorzy zapraszają na magiczny koncert promujący najnowszą płytę artysty, gdzie zapewne nie zabraknie też ulubionych utworów artysty oraz publiczności.
Koncert odbędzie się 22 listopada o godzinie 18:00 w sali audytoryjnej WCK przy Hali Stulecia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze