Reklama

Nieprawdopodobny mecz Hurkacza! Polak ograł Federera w ćwierćfinale Wimbledonu!

07/07/2021 19:45

Takimi wygranymi zapisuje się w historii polskiego sportu! Hubert Hurkacz, po znakomitym w swoim wykonaniu meczu, pokonał w ćwierćfinale Wimbledonu jedną z największych legend tenisa ziemnego Rogera Federera 6:3, 7:6 (4), 6:0. To bezsprzecznie największa wygrana w karierze wrocławianina.

Hubert Hurkacz kontynuował swój zwycięski marsz na kortach Wimbledonu, pokonując w 1/8 finału wicelidera światowego rankingu, Daniła Miedwiediewa. Był to mecz bezsprzecznie szalony. Choćby dlatego, że z powodu deszczu który w czwartym secie przerwał grę, trwał… dwa dni. Jednak Polak poradził sobie z tym utrudnieniem znacznie lepiej od bardziej utytułowanego rywala, który przecież mógł na Wimbledonie wywalczyć awans na pierwsze miejsce w rankingu ATP. Po wznowieniu gry to wrocławianin był pewniejszy, szybszy i znacznie lepszy, powracając udanie ze stanu 1:2 w setach.


To zwycięstwo było czymś naprawdę wielkim, biorąc pod uwagę klasę rywala i wszelkie okoliczności. Potwierdziło tylko wielką formę Polaka w tym turnieju, a także oznaczało znakomitą nagrodę. Mecz z jego idolem w świątyni tenisa.

Reklama

Roger Federer. Postać jakiej nawet tym, którzy tenisem się za bardzo nie interesują, nie trzeba szczególnie przedstawiać. On wraz z Novakiem Djokoviciem oraz Rafaelem Nadalem zdominowali męski tenis w XXI wieku, ale to Szwajcar jest największą ikoną tego sportu. To jego finezyjna, niezwykła gra porywała przez prawie 20 lat tłumy. Zwłaszcza na Wimbledonie, który wygrywał 8 razy. Nawet w tym sezonie, jak na standardy Szwajcara przeciętnym, „Król Roger” na wimbledońskiej trawie póki co odprawiał kolejnych rywali. To właśnie z tym gigantem przyszło się zmierzyć Hubertowi Hurkaczowi.


Już na początku spotkania Hurkacz mocno chciał pokazać, że gra z taką legendą, jego największym idolem, i to w jej trawiastym królestwie, nie paraliżuje go. Polak wyglądał pewniej od Szwajcara, szczególnie w serwowaniu. Gemy przy swoim podaniu wygrywał wyraźniej niż Federer, aż w końcu przełamał rywala. Było to przy stanie 3:2 dla Polaka, więc moment seta był już niemalże decydujący. Wrocławianin poczuł swoją dużą szansę na wygranie tej partii i do jej końca nie oddał swojego serwisu, triumfując 6:3.

Reklama

Pierwszy krok ku największemu zwycięstwu w karierze, Polak postawił bardzo pewnie. Zdominował niezwykle doświadczonego rywala, nie oddając inicjatywy nawet na chwilę. Ale Federer to taka klasa, że jeden słaby set, absolutnie go nie podłamuje. Widać było to od początku drugiej partii. Szwajcar zdawał się znaleźć sposób na trudne serwisy Hurkacza, znacznie podwyższając poziom swojego returnu. To poskutkowało szybkim przełamaniem i prowadzeniem Federera 4:1. Hurkacz jednak nie powiedział jeszcze „pas” w tej partii. W kluczowym momencie „odłamał” przeciwnika, przetrwał kryzys, doprowadzając do tie-breaka. W nim zaś Hurkacz pokazał klasę, znów dominując serwisem i wygrywając go do 4.


Jednak to i tak wszystko nic w porównaniu z tym, co wrocławianin zrobił w secie trzecim. 6:0! Sześć do ZERA! Z Federerem. Na Wimbledonie. Szwajcar nie miał zupełnie nic do powiedzenia. Ten przegrany drugi set jakby wyciągnął z niego wiarę w zwycięstwo. Polak miał odpowiedź na wszystko, co prezentował wielki mistrz. Kompletna dominacja w każdym elemencie, od serwisu, przez grę przy siatce, długie wymiany, aż po skuteczność na break pointach. Kapitalne zwycięstwo!

Reklama

Hubert Hurkacz dokonał czegoś monumentalnego w historii nie tylko polskiego, ale ogólnie całego tenisa. Roger Federer po raz ostatni 0:3 w setach na Wimbledonie przegrał w… 2002 roku. Seta do zera nie przegrał tam zaś nigdy wcześniej. Znakomity mecz wrocławianina. Był lepszy od legendarnego rywala w każdym elemencie. Poza drobnym kryzysem na początku drugiego seta, jego dominacja nie podlegała wątpliwościom nawet na moment. Może i Roger Federer ma już 40 lat i to nie to co kiedyś. Ale nasz reprezentant ograł dziś człowieka, który rozdaje karty na światowych kortach od bez mała 20 lat. Na dodatek w jego królestwie. Tam gdzie wygrywał w karierze ośmiokrotnie, a rozstawiony był 20-sty raz. Największe zwycięstwo Polaka w karierze? To na pewno. Największe w historii polskiego męskiego tenisa? Tego pewny nie jestem, ale na pewno na liście byłoby wysoko!


O finał legendarnego Wimbledonu wrocławianin powalczy w piątek 9 lipca. Jego rywalem będzie zwycięzca starcia Matteo Berrettini – Felix Auger-Aliassime.

Reklama

Ćwierćfinał wielkoszlemowego Wimbledonu:


Hubert Hurkacz (14) – Roger Federer (6) 6:3, 7:6(4), 6:0


Bartosz Królikowski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości