Reklama

Niespodzianka w Poznaniu. WKK wygrywa z osłabionym Basketem [RELACJA]

23/10/2018 01:33

WKK Wrocław wygrał w spotkaniu 5. kolejki koszykarskiej 1. ligi w Poznaniu z Biofarm Basketem 72:62. W trzeciej kwarcie wrocławianie odsłonie miejscowi odnotowali serię 16 punktów z rzędu i wrócili do gry. Ostatecznie jednak szalę zwycięstwa na swoją korzyśc przechylił WKK, a najskuteczniejszym zawodnikiem wrocławian z 20 punktami był Damian Pieloch.

Po pierwszej, wyrównanej kwarcie, do głosu zaczęli dochodzić wrocławianie. Nieźle prezentował się Jakub Koelner, ważne punkty zdobywał Damian Pieloch, a cały zespół solidnie prezentował się w obronie. To wszystko sprawiło, że w trzeciej ćwiartce WKK prowadził już różnicą 19 punktów. Po 30 minutach przewaga nieznacznie stopniała, bo goście wygrywali 57:42. Początek ostatniej odsłony to... nieoczekiwany zwrot akcji. Poznaniacy złapali wiatr w żagle i zdobyli szesnaście punktów z rzędu, wychodząc na prowadzenie (58:57). Na szczęście wrocławianie szybko otrząsnęli się po takim ciosie i wrócili na właściwe tory, ostatecznie wygrywając 72:62.


- Musimy nauczyć się grać na wyjazdach. Poznań grał osłabiony, bez trzech podstawowych zawodników - Fliegera, Rostalskiego, Metelskiego, więc wyszła nieobliczalna młodzież. Młodość ma to do siebie, że jak zaskoczy to później jest to praktycznie nie do opanowania i trzeba się bardzo mocno spinać, żeby zatrzymać tę nawałnicę. Wszyscy wiedzą o tym, że jesteśmy uzależnieni od rzutu. Przeciwnik ma problem z tym, że jak nam "siądzie" rzut za trzy punkty, to trudno się goni - ocenia szkoleniowiec WKK, Tomasz Niedbalski. - Mieliśmy mecz pod kontrolą. W połowie trzeciej kwarty mówiłem, że nie jest to koniec meczu. Musimy pozbyć się egoizmu w grze, zwłaszcza w trudnych momentach. Stało się co się stało. Pozytywem jest to, że to wyciągnęliśmy, ale nie możemy już dopuszczać do momentu, gdy tracimy 16 punktów z rzędu - dodaje.

Reklama

Wygrana w Poznaniu, a jeszcze wcześniej odprawienie przed własną publicznością Górnika Wałbrzych należy uznać na najlepsza rehabilitację za nieudany mecz w Krakowie z AZS-em AGH. Teraz wrocławian czekają dwa spotkania u siebie - w czwartek, 25 października, o godzinie 17 podejmą SKK Siedlce, a trzy dni później (niedziela, 28 października) o godzinie 18 zagrają z Energa Kotwicą Kołobrzeg. Co ciekawe, jeśli podopieczni trenera Niedbalskiego wygrają zaległą potyczkę z SKK, mogą awansować nawet na trzecie miejsce w tabeli.


Biofarm Basket Poznań - WKK Wrocław 62:72 (21:19, 10:21, 11:17, 20:15)
Biofarm Basket: Kurpisz 17 (1), Lewandowski 15 (2), Smorawiński 9 (3), Czyż 8, Samsonowicz 7 (2), Tomaszewski 4, Bręk 2, Gruszczyński 0.
WKK: Pieloch 20 (5), Jędrzejewski 17, Koelner 15 (4), Patoka 11, Ciechociński 9 (1), Rutkowski 0, Malona 0, Fiedukiewicz 0, Matusiak 0, Józefiak 0.


prochu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości