Pięcioletni, zaniedbany maine coon niedawno został odebrany interwencyjnie od swojego właściciela. Wolontariusze z wrocławskiej Grupy Ratuj od dawna szukają dla kota nowego domu. Niestety, Draculi nikt nie chce adoptować. Powód? Zwierzę jest głuche i ma problemy z relacjami z innymi zwierzętami.
Kocur jest ogromny i będzie docelowo ważył około 8 kg. Ma teraz około 5 lat. Jest wykastrowany, odrobaczony. Został odebrany interwencyjnie, żył w mieszkaniu osoby bardzo uzależnionej od narkotyków. Jest ofiarą zaniedbań. Brodził łapkami w odchodach, które dalej nie doszły do normalnego wyglądu.
- Dracula jest milutki i łagodny do ludzi, ale ze względu na głuchotę nie potrafi mieć dobrych relacji z innymi zwierzętami. Przekracza ich granice, nie rozumie wysyłanych sygnałów. Z tego powodu musimy mu poszukać nowego domu, po adopcji nie dogadał się ze stadem w domu stałym i je terroryzuje. Powinien być jedynakiem - przekazuje Grupa Ratuj.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze