Do poważnego pożaru doszło w nocy z czwartku na piątek przy ulicy Kochanowskiego. Niemal całkowicie spłonęła tam Villa Rezydent. W pożarze na szczęście nikt nie ucierpiał, bo hotel na czas świąt został zamknięty.
Pożar wybuchł w nocy z czwartku na piątek, około godziny 3, w Villi Rezydent przy ulicy Kochanowskiego 61.
Ogień pojawił się najpierw w części restauracyjnej na parterze, a potem rozprzestrzenił się na wyższego kondygnacje. Mimo akcji gaśniczej, w której brało udział osiem zastępów straży pożarnej, budynek spłonął doszczętnie - spaliła się restauracja, część hotelowa, poddasze i dach.
W pożarze nikt nie ucierpiał - w budynku nikogo nie było, bo obiekt na czas świat został zamknięty. Dwie osoby z sąsiadującego z hotelem budynku zdążyły się ewakuować, zanim na miejsce przyjechali strażacy.
Akcja straży pożarnej trwała do 6 rano - w tym czasie zamknięta była jezdnia w stronę mostów Jagiellońskich, a policjanci kierowali ruch na jezdnię w przeciwnym kierunku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze