O godzinie 20.19 w Polsce zaczyna się dziś astronomiczna jesień. Ta kalendarzowa swój pierwszy dzień ma we wtorek. Niemal idealnie do kalendarza dopasowała się pogoda. Po upalnym i prawdziwie letnim weekendzie, w poniedziałek spotkało nas zdecydowane ochłodzenie. Wieczorem dołączy do niego jeszcze deszcz. A dla miłośników ciepła nie mamy dobrych wiadomości - w tym roku ani razu termometry we Wrocławiu nie pokażą już 20 stopni Celsjusza.
Najnowsze długoterminowa prognoza pogody dla Wrocławia nie pozostawia złudzeń. W tym roku lata w pogodzie we Wrocławiu już nie będzie.
Po pochmurnym poniedziałku i wtorku czeka nas nieco bardziej pogodna reszta tygodnia, ale na termometrach ciągle widać będzie jedynie 15-16 stopni. W weekend może się ocieplić do 18 kresek. Ta temperatura utrzyma się do końca września.
Pierwsza połowa października ma przynieść we Wrocławiu stabilną temperaturę 16-17 stopni Celsjusza i mniej więcej tyle samo deszczowych, co i słonecznych dni. Druga połowa miesiąca tu już ochłodzenie do 11 - 15 stopni i coraz więcej deszczu. W prognozach aż do listopada nie widać już ani jednego dnia, w którym termometry pokazałyby chociaż 20 kresek powyżej zera. Widać za to pierwsze przymrozki. Już w pierwszej połowie października mogą się pojawić dwie noce, kiedy we Wrocławiu temperatura spadnie poniżej zera.
Nagłe nadejście jesieni to prawdziwy szok dla organizmu człowieka. Pierwszym sygnałem alarmowym jest spadek produkcji serotoniny – hormonu odpowiedzialnego za dobre samopoczucie. Jednocześnie wzrasta wydzielanie melatoniny, która wywołuje senność i apatię. To dlatego we wrześniu czujemy się bardziej zmęczeni, mimo że urlop za nami.
Jesienne ochłodzenie to prawdziwy test dla naszego systemu odpornościowego. Organizm, przyzwyczajony do letnich temperatur, musi błyskawicznie uruchomić mechanizmy obronne. Nagła zmiana temperatury powoduje zwężenie naczyń krwionośnych w górnych drogach oddechowych. To ułatwia wirusom przedostanie się do organizmu. Dlatego właśnie na przełomie lata i jesieni mamy więcej infekcji.
Ciekawostką jest fakt, że kobiety lepiej radzą sobie z tymi zmianami niż mężczyźni. Ich organizm szybciej dostosowuje termoregulację.
Jesień uruchamia w nas pierwotne instynkty. Organizm, "pamiętając" zimowe miesiące, zaczyna gromadzić energię. Wzrasta apetyt, szczególnie na węglowodany i tłuszcze. To nie przypadek, że jesienią ciągnie nas do ciepłych, sycących potraw.
Skrócenie dnia to jeden z najbardziej odczuwalnych sygnałów jesieni. Mniej światła słonecznego oznacza mniejszą produkcję witaminy D, co wpływa na nastrój i odporność. Eksperci radzą: warto wyjść na zewnątrz nawet w pochmurny dzień. Naturalne światło, choć przesłonięte chmurami, wciąż dostarcza organizmowi cennych bodźców regulujących rytm dobowy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Nie są dobre, to są wspaniałe wiadomości.