Rodzice z Nowego Dworu we Wrocławiu boją się o swoje dzieci po tym, gdy przed tygodniem nieznany wciąż sprawca przed kościołem przy ul. Gubińskiej napadł na ośmioletnią dziewczynkę. Mieszkańcy osiedla chcą organizować patrole obywatelskie, a lokalne grupy na facebooku pełne są informacji o podejrzanych osobach kręcących się w okolicy. Policja apeluje do mieszkańców: zgłaszajcie to nam, nie Facebookowi!
- Nie wiem czy to przypadek, ale dziś ok. 18.30 grupa dzieci przybiegła z tyrolki na inny plac zabaw roztrzęsione, ze ktoś wysiadł z samochodu, ubrał kominiarkę i je gonił…Wszystkie odprowadziliśmy osobiście do domu. Proponuje zwrócić uwagę na starsze dzieci, szczególnie w tym czasie - pisze jedna z kobiet na osiedlowej grupie zrzeszającej rodziców z Nowego Dworu.
Panika na osiedlu wybuchła po tym, gdy w środę w ubiegłym tygodniu na terenie kościoła Opatrzności Bożej na Nowym Dworze we Wrocławiu nieznany mężczyzna zaatakował ośmioletnią dziewczynkę. Dziecko opowiedziało rodzicom, że agresor złapał ją za szyję i dusił. - Mówiła, że był łysy, miał tatuaż na ręce i był czerwony na twarzy i szyi. Miał papierosa w ręce - opowiadał tato napadniętego dziecka. Udało mu się dotrzeć do nagrania z monitoringu. Nie widać na nim dobrze twarzy napastnika. Dobrze widać jednak, jak mężczyzna zbliża się do przechodzącej obok dziewczynki, obezwładnia ją i szarpie się z dzieckiem. Po chwili ośmiolatce udaje się uwolnić z rąk agresora. Dziecko wychodzi na ulicę, napastnik zostaje pod kościołem. Przez kilka minut obserwuje jeszcze okolicę.
- W okolicy, gdzie doszło do tego napadu zostały wzmożone patrole policji - zapewnia w rozmowie z portalem TuWroclaw.com Wojciech Jabłoński z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu. - Mieszkańcy oraz ich pociechy mogą czuć się bezpiecznie - podkreśla. - Apelujemy do wszystkich, którzy widzą podejrzane sytuacje o bezzwłoczne powiadomienie policji. Adresatem takich zgłoszeń powinny być służby, a nie fora internetowe - dodaje policjant.
Policja wciąż szuka sprawcy. Jak przekonuje nas Wojciech Jabłoński, funkcjonariusze przeglądają m.in. kolejne nagrania z monitorigów, nie tylko z Nowego Dworu. W ten sposób starają się ustalić, dokąd po napadzie odszedł napastnik. Być może w ten sposób uda się ustalić, gdzie mieszka.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze