Reklama

Nowy maluch we wrocławskim zoo. Zima mu niestraszna [ZDJĘCIA]

22/10/2020 21:51

Można go zobaczyć w Małpiarni, a prezes ogrodu zoologicznego zapewnia, że zima jest maluchowi niestraszna. We wrocławskim zoo na świat przyszedł koczkodan górski – kolejny przedstawiciel zamieszkującego Afrykę, zagrożonego gatunku.

– Bazą naszego stada są trzy osobniki – dwie samice i samiec, które przyjechały do nas z francuskich ogrodów zoologicznych – mówi Radosław Ratajszczak, prezes wrocławskiego zoo. I dodaje, że według jego szacunków 1/3 koczkodanów górskich znajdujących się w europejskich ogrodach zoologicznych pochodzi z ZOO Wrocław.

Przedstawiciele tego gatunku żyją na obszarze uznawanym za jeden z najniebezpieczniejszych na świecie, co uniemożliwia badania terenowe. – W Demokratycznej Republice Konga, bo o niej mowa, od 25 lat wybuchają co chwilę wojny domowe – o władzę i zasoby naturalne. Powodują nie tylko niszczenie siedlisk, ale wpływają bezpośrednio na wzrost polowań na zwierzęta w celu pozyskania ich mięsa jako pokarmu – wyjaśnia Joanna Kij z wrocławskiego zoo. I dodaje, że  w ciągu roku ich populacja w ogrodach zoologicznych wzrosła o siedem osobników i powiększyła się o jedną placówkę. Dzięki temu można je spotkać w szesnastu, głównie europejskich, instytucjach.


– Populacja koczkodanów wciąż jest niewielka – to 34 samców, 38 samic oraz trzy nieoznaczone, młode osobniki. Co ważne, nie każdy posiadający je ogród zoologiczny prowadzi hodowlę zachowawczą, ponieważ stworzenie grup hodowlanych wymaga większej liczby samic – podkreśla Kij. I dodaje, że liczebność wrocławskiej grupy rodzinnej utrzymywana jest na poziomie 8 - 10 osobników. – Ma to zapobiegać chowowi wsobnemu i zatłoczeniu wybiegu – powiedziała.

Reklama

Wrocławskiemu zoo udało się odchować wiele młodych, z których większość to samice. Najmłodszy osobnik przyszedł na świat 4 października, a rodzicami ponownie zostali Hermiona i Heos. Płeć malucha nie jest jeszcze znana, ale opiekunowie liczą, że to ponownie będzie samica.


– W naturze żyją w niewielkich grupach rodzinnych, podobnie jak ta w naszym zoo, która składa się z kilku samic i jednego samca – mówi Maciej Matuszak, opiekun małp w ogrodzie zoologicznym. – Prowadzą głównie naziemny tryb życia, co jest dość rzadkie w świecie małp. Żywią się głównie liśćmi, uzupełniając dietę o bezkręgowce, grzyby, owoce, kwiaty, a nawet małe kręgowce jak ptaki i ich jaja. U nas dostają m.in. liście wierzby, drewnojady, mączniki, paprykę, pomidory, liście sałaty oraz jaja kurze. Jesienią dostają również dynię, którą bardzo lubią, chociaż traktują białkowe dodatki jak rarytasy  – podkreśla.

Reklama

I zachęca do obserwacji tych małp w ogrodzie zoologicznym. – Żyją w bardzo zgranym stadzie, w którym dzięki wzajemnemu pielęgnowaniu budują głębokie więzi i zawsze trzymają się razem. Oczywiście wybuchają między nimi konflikty, ale są krótkotrwałe – mówi opiekun. – Gdy pojawia się niebezpieczeństwo, najbliższy dorosły osobnik chwyta takiego malucha i z nim ucieka, a pozostałe go osłaniają – dodaje Matuszak.


– Jak sugeruje to nazwa gatunku, koczkodany górskie żyją w bardziej chłodnym środowisku niż można by sądzić po tym, że pochodzą z Afryki. Dlatego bardzo chętnie spędzają u nas czas na dworze, nawet w zimie. Chociaż więc Małpiarni jest zamknięty z powodu pandemii, to ten i inne gatunki można podziwiać na zewnętrznych wybiegach – powiedział prezes Ratajszczak.


mh/materiały prasowe

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości