Reklama

Nowy rok, nowy trener, pewne zwycięstwo wrocławskich siatkarek

06/01/2013 00:00

W pierwszym meczu pod wodzą Tore Aleksandersena zawodniczki Impela Wrocław odniosły pewne zwycięstwo 3:0 z akademiczkami z Białegostoku. Drużyna z Wrocławia w końcu zagrała na miarę oczekiwań kibiców, kontrolując przebieg meczu od pierwszego do ostatniego gwizdka. Norweski trener gospodyń na konferencji pomeczowej chwalił swoje podopieczne zapewniając, że gra wrocławskich siatkarek może być jeszcze lepsza.

Sobotni mecz rozpoczął się korzystnie dla zawodniczek ze stolicy Dolnego Śląska, które imponowały ofiarnością i ustrzegały się niewymuszonych błędów. Na pierwszą przerwę techniczną wrocławianki schodziły z przewagą trzech punktów. Od początku spotkania świetnie rozdzielała piłki Serbka Maja Ognjenović, popisując się również kilkoma efektownymi kiwkami.

Białostoczanki miały problemy z przyjęciem mocnej zagrywki siatkarek Impela, co uniemożliwiało dokładne rozegranie akcji. Podczas drugiego time outu gospodynie prowadziły już sześcioma punktami, pewnie zmierzając po zwycięstwo w secie. Po asie serwisowym skutecznej Katarzyny Koniecznej, przy wyniku 21:12 przyjezdne straciły nadzieję na walkę w tej partii i ostatecznie uległy 25:16.


W drugim secie obraz gry się nie zmienił, a dominacja "impelek" była coraz bardziej widoczna. Na taki stan rzeczy szybko reagował trener rywalek prosząc o czas, jednak jego podopieczne schodziły na przerwę techniczną ze stratą sześciu punktów. Kibice zgromadzeni w Orbicie kilkukrotnie podnosili się z miejsc, po skutecznych atakach Makare Wilson i Bogumiły Pyziołek. W drużynie przeciwnej wyróżniała się Esdelle Krystle, jednak kilka efektownych ataków nie zmieniło przebiegu gry. Seta pewnie wygrały wrocławianki 25:13.

W trzeciej partii meczu kibice liczyli na postawienie kropki nad i, a siatkarki z Wrocławia nie zawiodły ich oczekiwań. Pewna i przede wszystkim równa gra pozwoliła budować przewagę od samego początku seta. Tempa nie zwalniała Bogumiła Pyziołek, atomowymi atakami rozbijając blok przyjezdnych. W końcówce partii na parkiecie pojawiła się Patrycja Polak i po ofiarnej obronie, zdobyła dwudziesty trzeci punkty zagraniem z drugiej linii. Ostatecznie wrocławianki wygrały seta 25:18 i cały mecz 3:0.

Bardzo cieszy efektowne zwycięstwo Impela Wrocław, nawet nad słabą drużyną z Białegostoku. W drużynie widać potencjał od początku sezonu, jednak dotychczas nie przekładało się to na wyniki. Wielką szkodą dla całego środowiska byłoby niewykorzystanie możliwości i zaplecza organizacyjnego drużyny z Wrocławia, a obecny sezon można jeszcze uratować. Na pewno więcej będzie można powiedzieć po kolejnym, wyjazdowym meczu z obecnym mistrzem Polski - Atomem Trefl Sopot.

Impel Wrocław - AZS Metal-Fach Białystok 3:0 (25:16, 25:13, 25:18)
MVP: Bogumiła Pyziołek
Impel: Szkudlarek (8), Konieczna (10), Wilson (8), Pyziołek (11), Rosner (7), Ognjenović (7), Medyńska (libero) oraz P. Polak (1).
AZS: E. Polak (2), Kurnikowska (10), Rzenno (4), Grant (4), Esdelle (13), Chmiel (3), Bulbak (libero) oraz Kutikowa, Tomsia, Łozowska (1).


Tomasz Jawor

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości