W połowie listopada na Stadionie Miejskim we Wrocławiu znów będzie można obejrzeć polską reprezentację w piłce nożnej. Nasza kadra pod wodzą nowego selekcjonera zmierzy się ze Słowacją. W środę prezes PZPN Zbigniew Boniek odwołał Waldemara Fornalika i zapowiedział, że jego następcę ogłosi za kilkanaście dni.
Polacy przed wrocławską publicznością dotychczas prezentowali się trzykrotnie. Dwa mecze przy alei Śląskiej - z Włochami i Czechami przegrali. W eliminacjach do mistrzostw świata w 2014 roku udało im się rok temu pokonać ekipę Mołdawii.
Teraz okazało się, że już za miesiąc Jakub Błaszczykowski, Robert Lewandowski czy Artur Boruc znów będą mogli pojawić się na murawie wrocławskiej areny. O ile oczywiście nowy trener nie zdecyduje się na eksperymenty w składzie i nie da odpocząć pewniakom.
Jeszcze do niedawna była szansa, że we Wrocławiu kadra odwołanego w środę Waldemara Fornalika rozegra mecz barażowy o awans na mundial w Brazylii. Po słabej grze i kiepskich wynikach w swojej grupie eliminacyjnej, Polacy wyprzedzili jednak tylko Mołdawię i San Marino, więc o mistrzostwach świata już nie mają co myśleć.
Na Stadionie Wrocław być może ponownie zobaczymy byłych piłkarzy Śląska - Waldemara Sobotę i Piotra Celebana, którzy ostatnio regularnie łapali się do kadry. A może nowy coach reprezentacji sięgnie po kapitana WKS-u Sebastiana Milę?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze