Niosący śmiertelne zagrożenie tlenek węgla znów dał się we znaki. Do szpitala po zatruciu czadem trafił 42-letni mieszkaniec podwrocławskiego Domasławia.
Mieszkaniec gminy Kobierzyce kilka dni temu próbował ugasić w swoim domu piec. Nagle stracił przytomność, okazało się, że w kotłowni doszło do zadymienia. Po przybyciu pod wskazany adres policjanci zastali grupę osób, która nieumiejętnie próbowała pomóc poszkodowanemu. Postanowili sami pomóc mężczyźnie i rozpoczęli reanimację.
- Po przejęciu akcji reanimacyjnej policjantom udało się przywrócić mężczyźnie oddech, po czym układając go w pozycji bocznej ustalonej monitorowali jego stan zdrowia, aż do przybycia na miejsce medyków - podaje Aleksandra Freus z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.
Straż pożarna przypomina, że tlenku węgla nie wolno lekceważyć. Ten bezbarwny i bezwonny gaz zabija co roku w naszym kraju nawet sto osób, a kilka tysięcy ulega zatruciu. Dlatego warto m.in. montować w mieszkania czujniki, wykrywające zbyt duże stężenie czadu w powietrzu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze