Do kin wszedł film „Distaster Artist”, czyli historia spotkania i wczesnej przyjaźni Tommy"ego Wiseau oraz Grega Sestero - aktorów kultowego "The Room", który został okrzyknięty najgorszym filmem świata. Pierwszy z nich prawdopodobnie pochodzi z Polski.
Parafrazując klasyka, „każdy robić filmy może, jeden lepiej, drugi gorzej…”. Tajemniczy Tommy Wiseau zalicza się do tej drugiej kategorii. Tak naprawdę reżyser najgorszego filmu świata nazywa się Tomasz Wieczorkiewicz i urodził się w Poznaniu. Opowiada o tym dokument „Room Full of Spoons” autorstwa Ricka Harpera. Choć Wiseau upiera się, że jest Amerykaninem, zdradza go silny wschodnioeuropejski akcent. Jego „The Room” to kuriozalny, źle nakręcony i zagrany film, którym postanowił spełnić swoje marzenie o reżyserii i aktorstwie, osiągając efekt odwrotny do zamierzonego. Ten film jest tak zły, że aż zabawny i nieoczekiwanie stał się obiektem kultu. Tą historią zainteresował się reżyser i aktor James Franco, który postanowił opowiedzieć historię Tommy’ego Wiseau. Co ciekawe, ten początkowo chciał, by zagrał go Johnny Depp, a na Franco zgodził się tylko dlatego, że ten zagrał kiedyś legendarnego aktora, Jamesa Deana.
W „Distaster Artists” wrażenie robi pieczołowitość, z jaką James Franco i reszta ekipy odegrali fragmenty „The Room” robiąc wszystko, by jak najwierniej odegrać i odtworzyć poszczególne sceny (wielkie brawa zwłaszcza dla Franco za to, jak odegrał rolę reżysera). Rezultat jest bardzo zabawny, choć mam problem z tym, że twórca tej produkcji za bardzo nabija się i naśmiewa ze swojego bohatera. Było to widać także podczas ceremonii rozdania Złotych Globów, kiedy nagrodzony tą statuetką James Franco zaprosił co prawda na scenę Tommy’ego Wiseau, ale gdy ten chciał coś powiedzieć do mikrofonu, został przez niego odepchnięty.
Abstrahując od tych wątpliwości i kontrowersji, „Distaster Arists” to świetna zabawa i niezła jazda przez trzymanki. Warto wybrać się na ten film do kina.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze