Funkcjonariusze z komisariatu na Rakowcu uratowali tonącą kobietę. Jeden z policjantów widząc pokrzywdzoną, która topi się w rzece z silnym nurtem, bez chwili wahania wskoczył do wody i wyciągnął ją wspólnie z kolegą na brzeg. Na szczęście kobieta nie doznała żadnych obrażeń i nic złego się jej nie stało. Okazało się, że była pijana.
Policjanci z komisariatu na wrocławskim Rakowcu w niedzielę 3 sierpnia, około godz. 14, otrzymali informację, że w rejonie ulicy Szybkiej, naprzeciwko kładki, osoby wzywają pomocy.
- W związku z tym funkcjonariusze niezwłocznie udali się na miejsce. Po dotarciu w rejon zgłoszenia policjanci usłyszeli głośne krzyki wołania o pomoc. Funkcjonariusze szybko przeskoczyli przez płot oraz zniszczony pomost i pobiegli wzdłuż rzeki skąd dochodziły krzyki - relacjonuje asp. Wojciech Jabłoński.
W pewnej chwili policjanci zauważyli tonącą młodą kobietę oraz dwóch mężczyzn, którzy stali na brzegu i wołali o pomoc.
- Jeden z funkcjonariuszy bez chwili wahania wskoczył do wartkiej wody i chwytając za ubranie wyciągnął kobietę wspólnie z kolegą na brzeg. Policjant, który go asekurował starał się nie dopuścić do wpadnięcia do rzeki innych osób. Na szczęście poszkodowanej nic złego się nie stało - dodaje asp. Wojciech Jabłoński.
Na miejscu pogotowie ratunkowe udzieliło jej pomocy medycznej. Okazało się również, że 27-letnia wrocławianka była nietrzeźwa - miała 1,4 promila alkoholu w organizmie.
Funkcjonariusze wyjaśniają teraz dokładnie wszystkie okoliczności tego zdarzenia a także to, dlaczego kobieta znalazła się w takim niebezpiecznym miejscu w wodzie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze