Dużo szczęścia mieli kierowcy, którzy w środowe popołudnie jechali aleją Jana III Sobieskiego we Wrocławiu. Jeden z użytkowników drogi był tak pijany, że prowadził swój pojazd nie zważając kompletnie na to, co się dzieje. W porę został zatrzymany przez policjanta po służbie.
– Jadąc prywatnym samochodem zauważyłem osobowego volkswagena, którego kierujący chwilami poruszał się od krawężnika do środka jezdni. Jechał tzw. szlaczkiem. W zawiązku z podejrzeniem, że może być nietrzeźwy postanowiłem zareagować natychmiast. Gdy pojazd zatrzymał się podbiegłem do kierowcy i wtedy wyczułem silną woń alkoholu. Okazując legitymację służbową uniemożliwiłem mu dalsza jazdę – tak zdarzenie relacjonował policjant, po tym jak w środę zatrzymał kompletnie pijanego kierowcę na jednej z ulic Wrocławia.
Do zdarzenia doszło 29 stycznia, tuż po godzinie 18.30 policjant z Komisariatu Psie Pole we Wrocławiu jadąc po służbie ulicą Sobieskiego zwrócił uwagę na jeden z samochodów. Funkcjonariusza zaniepokoił fakt, że auto chwilami niebezpiecznie poruszało się od krawężnika do środka jezdni i z powrotem. Policjant zareagował natychmiast, powiadomił o swoich spostrzeżeniach dyżurnego i podjął interwencję. Gdy kierowca zatrzymał się funkcjonariusz podbiegł i wtedy wyczuł od niego silną woń alkoholu, po czym uniemożliwił mężczyźnie dalszą jazdę.
– Badanie alkomatem przeprowadzone przez policjantów wykazało blisko 3 promile alkoholu w jego organizmie. Mężczyzna trafił do aresztu. Obecnie dalsze czynności w tej sprawie prowadzą funkcjonariusze z Komisariatu Policji Osiedle we Wrocławiu. Za kierowanie pojazdem po alkoholu zatrzymany mężczyzna odpowie teraz przed sądem. Grozi mu kara nawet do 2 lat pozbawienia wolności – zaznacza Łukasz Dutkowiak z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze