Reklama

Obcy mężczyzna opluł i zwyzywał kobietę w autobusie. Nikt nie zareagował

24/03/2022 15:44

38-letnia wrocławianka Dorota wracała po godz. 22 z pracy, gdy w autobusie linii 114 wulgarnie i agresywnie zwyzywał ją obcy mężczyzna, dwa razy na nią plując. Nikt nie zareagował. 

"Wracałam z pracy tuż po 22, wsiadłam do autobusu MPK. Usiadłam na siedzeniu, słyszę odgłos plunięcia. Odwróciłam się, siedzi jakiś typ i patrzy na mnie. No i się zaczyna: "Co się gapisz, brudasie?", mówi. Odwróciłam się do okna, plunął mi na kurtkę drugi raz. Prawdopodobnie myślał, że jestem Ukrainką, bo zaczął do mnie przeklinać, że śmierdzę i mam w*********ć do siebie, wyzywać mnie od tłustych świń i k***w. Wstałam i się przesiadłam, ale ręce trzęsą mi się do teraz. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że NIKT, absolutnie NIKT w autobusie nie zareagował, wszyscy jak jeden mąż odwrócili się do okien. Mieszkam we Wrocławiu całe swoje życie, tu się urodziłam i wychowałam i przez 38 lat swego życia czułam się bezpiecznie. Do dziś. Wniosek? Uważajcie na siebie, dziewczyny, przyszły naprawdę straszne czasy" - takiego przejmującego posta napisała Dorota na Facebooku. 


Wrocławianka, która niejednokrotnie słyszała w życiu, że ma "wschodnią urodę", jechała autobusem linii 114 od przystanku Niskie Łąki w stronę Bieńkowic.













- To był młody chłopak, z kolorowymi tatuażami na szyi. Czarna kurtka z białym logo wytwórni Universal na plecach, czarna czapeczka. Wysiadł na przystanku Topolowa, miał biały telefon komórkowy, bo widziałam, jak przez niego rozmawiał. Siedział sam z tyłu autobusu - opowiada Dorota. 



















 
Gdy zapytała, o co mu chodzi i dlaczego się tak się do niej odzywa, usłyszała: "wypier....,  śmierdzisz, ch... do dupy szukasz". Sprawiał wrażenie, jakby miał rozszerzone źrednice. 



 
- Gdy wróciłam do domu, byłam gotowa przefarbować się na czarno, byleby zniknąć w tłumie. Całą drogę płakałam, ręce mi się trzęsły. Dziś z jednej strony czuję gniew, a z drugiej - strach i bezsilność. Myślałam, że z czasem będzie coraz lepiej, ale jestem kompletnie rozbita i płaczę na samo wspomnienie - mówi zaatakowana wrocławianka.
 
Dorota ma męża i dwie córki, 12- i 3-letnią. Jest ekspedientką w sklepie. - Boję się, co by było, gdyby podobna sytuacja nie spotkała nas w momencie, gdy byłybyśmy razem, albo dotknęła którejś z nich - przyznaje.
 
Sprawa trafiła już na policję, a MPK Wrocław zleciło podwykonawcy, firmie Mobilis, sprawdzenie nagrań monitoringu. Wrocławianka nie poszła do kierowcy po pomoc ani zgłosić sytuacji na policję od razu, bo była w szoku. 
 
Co zrobić w takiej sytuacji, radzi rzecznik Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu, nadkom. Kamil Rynkiewicz:
 
- Przede wszystkim nie warto kontynuować z taką osobą rozmowy. Warto natomiast poprosić o pomoc świadków zdarzenia. To oni, ponieważ zagrożenie ich bezpośrednio nie dotyczy i ich zachowanie nie będzie dodatkowo prowokować napastnika, powinni podejść do kierowcy i zgłosić, co się dzieje oraz zadzwonić na policję od razu. Później zaatakowana kobieta może złożyć zawiadomienie na policję. Po rozmowie z poszkodowaną policjanci ustalą kwalifikację czynu i dalsze postepowanie - mówi Rynkiewicz.
 
Materiałem dowodowym w sprawie mogą być zeznania świadków oraz nagranie monitoringu z autobusu. Ze wstępnych ustaleń wynika, że mężczyzna może odpowiedzieć za znieważenie pasażerki oraz naruszenie jej nietykalności cielesnej poprzez jej oplucie. Każde z tych przestępstw zagrożone jest karą do roku więzienia. Postępowanie w tej sprawie prowadzone będzie w trybie prywatnoskargowym (poszkodowana składa zawiadomienie) i najprawdopododniej trafi do sądu. Chyba że policja stwierdzi, iż zaszła dyskryminacja narodowościowa - wtedy przestępstwo jest ścigane z urzędu. 
 
Warto w tym kontekście przypomnieć sprawę tzw. Bekacza z Wrocławia - 35-letniego Piotra L., który nękał pasażerów (głównie kobiety), groził im, bekał w twarz i wyzywał. Dzięki determinacji poszkodowanych obecnie trwa jego proces sądowy. 
 










Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości