Podtopione parkingi, zalane ulice i kałuże wokół zatkanych studzienek kanalizacyjnych - to skutki wieczornego oberwania chmury we Wrocławiu. Ale to nic w porównaniu z tym, co działo się w okolicach. W Oławie pod wodą znalazło się kilkanaście ulic, wichura zerwała linie energetyczne, a po burzy duża część miasta nie ma wody.
- To była największa burza jaką w życiu widziałam - napisała jedna z oławianek na facebooku. Mieszkańcy przesyłają zdjęcia zalanych ulic i podtopionych samochodów, miejscowa straż pożarna co chwilę odbiera nowe zgłoszenia. - W związku z awarią zasilania spowodowaną uderzeniem pioruna w linię energetyczną w niektórych częściach miasta mogą wystąpić przerwy w dostawie wody - poinformował przed godz. 21 Urząd Miejski w Oławie. Po 21 udało się uruchomić zasilanie awaryjne, ale ciśnienie wody w całym mieście jest znacznie obniżone.
Z najnowszych prognoz IMGW wynika, że w nocy we Wrocławiu i okolicach padać już nie będzie. Obowiązujące od godz. 17.45 pomarańczowe ostrzeżenie IMGW przed burzami (alert drugiego stopnia) o godz. 22 zostanie odwołane. W sobotę od rana synoptycy spodziewają się upałów. Burze mają wrócić w niedzielę.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze