Policja odnalazła volkswagena passata, którego kierowca w czwartek staranował radiowóz i uciekł przed funkcjonariuszami. Nie było w nim jednak kierowcy, choć policjanci znają już jego nazwisko i twierdzą, że odnalezienie go to tylko kwestia czasu.
Wszystko działo się wczoraj na osiedlowej uliczce Brzostowskiej na Polanowicach (to boczna Polanowickiej). Policja przekazuje, że miała to być rutynowa kontrola. - Policjantów zaniepokoił wygląd pojazdu, dlatego chcieli sprawdzić auto - słyszymy. Samochód najpierw zatrzymał się, ale gdy jeden z policjantów szedł w jego kierunku, kierowca energicznie ruszył, uderzył w radiowóz i uciekł. Policjanci oddali w kierunku uciekającego auta strzały, po czym ruszyli w pościg za kierowcą.
Tłumacząc to dobrem śledztwa policjanci nie chcą odpowiedzieć, gdzie dokładnie został znaleziony granatowy passat. - Było to na terenie Wrocławia. W samochodzie nie było poszukiwanego człowieka - przekazał nam Wojciech Jabłoński z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu. Funkcjonariusz dodaje, że personalia uciekiniera zostały już ustalone, zatem odnalezienie mężczyzny to tylko kwestia czasu". - Nadal trwają intensywne działania poszukiwawcze - mówi Jabłoński. Nie wiadomo na razie, dlaczego kierowca uciekł przed policją.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze