Przewozy Regionalne likwidują od 1 marca pociągi kursujące między Wrocławiem a Dreznem. Pieniędzy na finansowanie tego połączenia nie znalazł bowiem w swoim budżecie samorząd Dolnego Śląska. Były marszałek naszego województwa Marek Łapiński interweniuje w tej sprawie w Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju. - Ta sytuacja może odbić się negatywnie na kondycji gospodarczej regionu - podkreśla poseł PO.
Spółka Przewozy Regionalne poinformowała, że z powodu ograniczenia środków finansowych na realizację połączeń na Dolnym Śląsku, od 1 marca nie będzie uruchamiać pociągów w relacji Wrocław – Drezno.
- Decyzja ta została podjęta przez organizatora połączeń przygranicznych, który dotychczas finansował pociągi do Drezna. Bardzo trudna sytuacja finansowa, spowodowana m.in. znacznie mniejszymi wpływami z podatku CIT, wymusiła na samorządzie województwa dolnośląskiego przeprowadzenie optymalizacji rozkładu jazdy w taki sposób, aby zaspokajał on przede wszystkim codzienne potrzeby przewozowe jak największej liczby pasażerów kolei regionalnych - tłumaczą przedstawiciele Przewozów Regionalnych.
Dodają, że mając na uwadze dobro klientów Przewozów Regionalnych, samorząd wojewódzki próbował znaleźć alternatywne źródło finansowania tych połączeń, jednak ze względów formalno-prawnych i finansowych nie było to możliwe.
Zaniepokojony tą decyzją dolnośląski poseł Platformy Obywatelskiej Marek Łapiński, były marszałek naszego województwa, napisał w tej sprawie list do Marii Wasiak, minister infrastruktury i rozwoju.
- Oznacza to, że Dolny Śląsk traci ostatnie bezpośrednie połączenie kolejowe z Niemcami, po wcześniejszej likwidacji pociągu kursującego z Wrocławia do Berlina - podkreśla Marek Łapiński.
Zdaniem parlamentarzysty, ta sytuacja może w przyszłości odbić się negatywnie choćby na kondycji gospodarczej naszego regionu, a także utrudnić dostępność turystyczną i kulturalną Dolnego Śląska.
Jak tłumaczy Łapiński, w ostatnich latach poczyniono bardzo kosztowne inwestycje na rzecz poprawy stanu linii kolejowych, które miały podnieść poziom bezpieczeństwa na kolei i skrócić czas przejazdu między miastami.
- To wszystko zaś miało sprawić, że pasażerowie będą częściej wybierać kolej jako szybki, bezpieczny i wygodny środek transportu zbiorowego. Takie inwestycje zrealizowano również na Dolnym Śląsku. Modernizowano m.in. międzynarodową linię E30 z Wrocławia do Legnicy do Zgorzelca, będącą drogą do Niemiec przez Goerlitz. To właśnie na tej trasie kursowały pociągi z Drezna do Wrocławia - wyjaśnia Marek Łapiński.
Poseł dodaje, że w planach inwestycyjnych PKP na lata 2014-2020 na Dolnym Śląsku jest zaś modernizacja (w tym elektryfikacja) odcinka linii kolejowej z Węglińca do Zgorzelca.
- Wyrażam obawę, że redukcja oferty przewozowej poprzez usunięcie z siatki połączeń kursów z Wrocławia do Drezna może odbić się negatywnie na atrakcyjności oferty przewozowej oraz na zaufaniu do kolei in corpore. Postawi pod znakiem zapytania także sens prowadzonych prac inwestycyjnych i nakładów finansowych na nie poniesionych - zaznacza Łapiński.
Były marszałek Dolnego Śląska zwrócił się do szefowej resortu infrastruktury i rozwoju z prośbą o podjęcie działań, które pomogą odwrócić decyzję o rezygnacji z połączenia Wrocław-Drezno oraz rozważenie wsparcia dla władz regionu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze