Nowe pojazdy kupione przez MPK na razie nie będą już kursować na linii numer 3 - ma to związek z wydłużeniem tej relacji do Leśnicy. - Z uwagi na charakter infrastruktury na tym fragmencie torowisk nie ma tam możliwości eksploatowania najnowocześniejszego taboru - tłumaczą przedstawiciele przewoźnika. Pesy będzie można teraz spotkać na liniach 23 lub 33.
W połowie sierpnia na wrocławskie torowiska - po raz pierwszy - wyjechały kupione przez MPK tramwaje Pesa Twist. Trzy pojazdy wyprodukowane przez bydgoską firmę kursowały w weekend 15-16 sierpnia na linii numer 3. Potem na cały tydzień nowe wozy z ulic naszego miasta zniknęły.
Pojawiły się znów w miniony weekend, a od poniedziałku zaczęły kursować po Wrocławiu codziennie.
Przedstawiciele MPK tłumaczyli, że nowe tramwaje pojawiły się akurat na linii numer 3, bo biegnie ona przez centrum miasta, łączy dwie przeciwległe dzielnice miasta, a przede wszystkim - na jej trasie będzie znajdował się nowy szpital wojewódzki.
- A Pesy to komfort dla niepełnosprawnych - podkreślali przedstawiciele przewoźnika.
Tymczasem od nowego tygodnia Pesy z linii numer 3 znikną. Ma to związek z wydłużeniem tej relacji do Leśnicy.
- Z uwagi na charakter infrastruktury na tym fragmencie torowisk nie ma tam możliwości eksploatowania najnowocześniejszego taboru. Odcinek Pilczyce-Leśnica miał być kilka lat temu modernizowany w ramach unijnego programu ZSTS I. Ponieważ ostatecznie został wyłączony z tego projektu, po dostawie Skód w 2007 roku wprowadzono na tym fragmencie torów ograniczenie dla wjazdu tramwajów nowego typu - tłumaczy Agnieszka Korzeniowska, rzecznik wrocławskiego MPK.
Jak podkreśla Korzeniowska, obecnie m.in. z uwagi na zlokalizowanie tam szpitala wojewódzkiego i postępujące zakupy nowoczesnego i niskopodłogowego taboru, ZDiUM dostosuje istniejącą infrastrukturę tak, by mogły tam jeździć tramwaje typu Skoda czy Pesa.
Tymczasem Pesy pojawią się na nowych liniach. Będzie je można spotkać na liniach 23 lub 33. Na linii 23 Pesa zacznie kursować już w niedzielę.
- Obecnie jest ich we Wrocławiu 6 z 8 zamówionych. Pięć z nich już kursuje na liniach. Pesy – w odróżnieniu od pojazdów Skoda nie są przypisane do konkretnych relacji i MPK może je użytkować na różnych liniach - dodaje Agnieszka Korzeniowska.
Problemy z krawężnikami
Przypomnijmy, w grudniu zeszłego roku MPK podpisało umowę z firmą Pesa na zakup sześciu tramwajów. Kilka miesięcy później poinformowano, że bydgoski producent, oprócz zamówionych wcześniej sześciu pojazdów, dostarczy do końca 2015 roku jeszcze dwa kolejne tramwaje.
Pierwszy z ośmiu tramwajów Pesa Twist przyjechał do Wrocławia w czerwcu. Jednak bardzo szybko okazało się, że pojazd od razu nie wyjedzie na wrocławskie torowiska.
- Pierwszy wstępny przejazd tramwaju pokazał, że są punkty, w których tramwaj znajduje się zbyt blisko krawężnika przystanku - tłumaczyła Agnieszka Korzeniowska.
W drugiej połowie czerwca ruszyły oficjalne testy tramwajów Pesa Twist, a na początku lipca rozpoczęła się korekta przystanków.
Nowoczesny i ergonomiczny tramwaj
Pesa Twist jest w pełni niskopodłogowa i klimatyzowana, ma podświetlane wejścia i specjalnie zaprojektowany przód pojazdu, który przy ewentualnym zderzeniu z pieszym zapobiegnie jego przedostaniu się pod koła tramwaju. Wewnątrz zainstalowano ładowarki USB i system zapachowy.
- To bardzo nowoczesny i ergonomiczny tramwaj, wyposażony w bardzo dużo udogodnień dla pasażerów. Będzie też dużo bezpieczniejszy, bo posiada najnowocześniejsze systemy wspomagania kierujących, ostrzegające przed zbliżaniem się do przeszkody - podkreśla Jolanta Szczepańska, prezes MPK.
Pierwsze sześć tramwajów kosztowało miasto prawie 50 mln złotych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze