Reklama

"Oddam za darmo". Uważaj, tak mogą Cię oszukać! Policja ostrzega

14/10/2023 09:15

"Oddam za darmo". Trzeba tylko opłacić przesyłkę. I tu może zacząć się problem. Zobacz, jakie są metody oszustów. 

W Internecie funkcjonuje bardzo wiele grup, na których internauci oferują coś za darmo. A ludzie skwapliwie korzystają. Tymczasem korzystają też oszuści, którzy znaleźli kilka metod na wyłudzenia. 


Jedną z ofiar takich oszustów jest 43-letnia mieszkanka Lubina. Przeglądając serwis z ogłoszeniami, trafiła na niezwykle atrakcyjną ofertę. Ktoś chciał oddać za darmo dziecięcą zabawkę, trzeba było tylko zapłacić 13 złotych za jej wysyłkę. liknęła w przesłany link i w ten sposób straciła 3 tysiące złotych. 

Reklama

Jak zatem ustrzec się przed oszustami i jakie są ich metody? 


- Oto jedna z popularniejszych metod: autor ogłoszenia chce oddać przedmiot za darmo - wcześniej były to gry, teraz są to np. zabawki dla dziecka. Osoba wystawiająca nawet podczas rozmowy zarzeka się, że nie chce w zamian pieniędzy - oddaje coś bezpłatnie, pod warunkiem, że chętny zgodzi się opłacić przesyłkę. Na tym właśnie polega „haczyk" - mówi Przemysław Ratajczyk z Komendy Powiatowej Policji w Lubinie. - Oszust wysyła link do strony, gdzie ofiara ma opłacić kuriera. Przekręt został ulepszony, bo fałszywy np.  DotPay przypomina prawdziwy serwis płatniczy. Podobnie jest zresztą w przypadku stron udających witryny bankowe.

Reklama

Ofiara ma wrażenie, że korzysta z prawdziwej strony, więc podaje swoje dane do logowania do bankowości elektronicznej. Dzięki temu oszust może rozpocząć proces kradzieży pieniędzy - otrzymując hasło i login na tacy, może zalogować się na nasze konto.


- Żeby mógł wyczyścić rachunek bankowy z oszczędności, dodaje swoje konto do odbiorców zaufanych. Właściciel musi potwierdzić decyzję kodem SMS, ale dla przestępców to żaden problem. Fałszywa strona prosi o podanie kodu, który przyszedł na numer ofiary. Ta myśli, że w ten sposób potwierdza wysłanie przelewu opłacającego przesyłkę kurierską. Tak naprawdę akceptuje zmianę, którą wprowadził oszust. Przestępca widzi na podstawionej stronie wpisany kod i przepisuje go już we właściwym serwisie - tłumaczy Ratajczyk. 

Reklama

A to nie jedyna metoda. Oszust może też zlecić przelew na inny rachunek i na wyższą kwotę. Ofiara dostaje wtedy SMS-a autoryzującego przelew, ale już na wyższą kwotę. Wystarczy więc, że ofiara nie przeczyta wiadomości i skupi się wyłącznie na kodzie, by przestępca zarobił.


Jak się zatem ustrzec przed oszustami? Przede wszystkim należy dokładnie sprawdzić adres serwisu, na którym się znajdujemy i czy jest to rzeczywiście prawdziwy portal służący do przelewów. Najlepiej jednak nie klikać w linki, które przychodzą w wiadomościach.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości