Reklama

Odwiedzili wrocławskich europosłów, bo nie chcą CETA

01/02/2017 08:53

Zagrożenie dla polskiego rolnictwa, miejsc pracy, lokalnych przedsiębiorstw, otwarcie furtki dla GMO, czy hormonów wzrostu stosowanych w produkcji mięsa – zdaniem działaczy organizacji Akcja Demokracja, to wszystko grozi Polsce po przyjęciu umowy o wolnym handlu i inwestycjach między UE a Kanadą. Społecznicy udali się do biur dolnośląskich europosłów by przekonać ich o szkodliwości podpisania umowy CETA.

Apel o odrzucenie umowy CETA oraz zerwanie negocjacji TTIP (prowadzonych przez Unię Europejską ze Stanami Zjednoczonymi) poparło ponad 11 tys. osób z Dolnego Śląsk. We wtorek aktywiści Akcji Demokracji doręczyli tekst petycji wraz z podpisami do biur europosłów z okręgu dolnośląskiego.


Forsowana przez Komisję Europejską umowa budzi poważne zastrzeżenia europosła Kazimierza Michała Ujazdowskiego i europosłanki Lidii Geringer de OedenbergByły polityk PiS szczególnie zwrócił uwagę na negatywny wpływ umowy na sytuację polskich rolników oraz kwestię GMO.

Reklama

- Wbrew zapewnieniom lobbystów, czy nie dość znających temat polityków, ta umowa otwiera furtkę do wprowadzania do Europy upraw żywności modyfikowanej genetycznie – wyjaśnia Maria Świetlik z Akcji Demokracji. - Wyraźnie wskazuje na to artykuł 25.1 umowy – dodaje.


Mowa tam o tym, że przepisy dotyczące biotechnologii, a więc i GMO, nie mogą być przeszkodą dla swobodnego handlu międzynarodowego.


- W Kanadzie w tej chwili jest bardzo dużo GMO. Podobnie w Stanach Zjednoczonych. W dodatku nie ma tam obowiązku oznaczania na opakowaniu, że żywność jest modyfikowana, więc ludzie nie mogą sami decydować, co jedzą – dodaje Marcin, aktywista Akcji. - Takie uprawy są natomiast dużo tańsze i szybko wyparłyby polskie rolnictwo, dzięki któremu dziś mamy zdrową i naturalną żywność.

Reklama

Europosłanka Geringer de Oedenberg ma przede wszystkim zastrzeżenia do systemu przywilejów dla inwestorów zagranicznych, tzw. arbitrażu ISDS. - Jeśli reforma tego systemu, wpisana w umowę CETA, nie usuwa podstawowych zastrzeżeń pani poseł, zagłosuje ona przeciw tej umowie, tak jak zapowiadała – wyjaśnili pracownicy wrocławskiego biura posłanki.


Obiecali też, że wkrótce poznamy opinie pani poseł, aktywiści zaś zapowiedzieli ponowne wizyty w biurach. - Jesteśmy gotowi do publicznej debaty z europosłami – mówi Robert z Wrocławia.

Reklama

Głosowanie w Europarlamencie odbędzie się 15 lutego, do odrzucenia umowy potrzeba połowy głosów, dla polskiej delegacji oznacza 26 głosów. Dziś aktywiści szacują, że już 13 europosłów publicznie zadeklarowało głosowanie przeciw CETA. Jeśli głosowanie wygrają zwolennicy umowy, wejdzie ona w życie już wiosną tego roku.


- Takie spotkania są teraz bardzo potrzebne, do głosowania zostały dwa tygodnie – wyjaśnia Olga Micińska z Akcji Demokracji – to ważne, żeby europosłowie wiedzieli, za czym lub przeciw czemu zagłosują. Rozmawiałam dziś z asystentką posła Kłosowskiego z opolskiego PiS, bardzo mnie martwi, że wciąż nie zapoznał się on wystarczająco z tematem, by wyrobić sobie zdanie – przyznaje.

Reklama

Akcja Demokracja zapowiedziała także wizyty w biurach poselskich w kolejnych regionach.


bas

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości