Od południa w środę aż do wieczora w sobotę we Wrocławiu i wszystkich sąsiednich powiatach będzie obowiązywał pomarańczowy alarm meteorologiczny. To ostrzeżenie drugiego stopnia w trzystopniowej skali. Pomarańczowy alarm oznacza, że pogoda może zagrażać życiu i zdrowiu ludzi.
Choć już wtorek wydaje nam się gorący, dziś w ciągu dnia termometry w obserwatorium Uniwersytetu Wrocławskiego przy ul. Kosiby na Dąbiu pokazały maksymalnie 27,6 st. Celsjusza. W środę ma być już 31,9 st. (najcieplej będzie około godz. 17), a w czwartek - 33,7 st. W piątek termometry mają pokazać aż 35 stopni. Będzie to najcieplejszy ja dotąd dzień tego roku. Ochłodzenie przyniesie dopiero sobotnia burza. W niedzielę temperatury spadną już poniżej 30 kresek, ale wciąż będzie bardzo ciepło.
Pomarańczowy alert meteorologiczny ogłasza się zawsze, gdy temperatury przez co najmniej dwa dni mają sięgać 30 - 34 stopni Celsjusza. Co oznacza ten alert? Wystąpienie niebezpiecznych zjawisk meteorologicznych powodujących duże straty materialne oraz zagrożenie zdrowia i życia. - Spodziewaj się zakłóceń w codziennym funkcjonowaniu. Zalecana duża ostrożność, potrzeba śledzenia komunikatów i rozwoju sytuacji pogodowej. Przestrzegaj wszystkich zaleceń wydanych przez służby ratownicze w sytuacji zagrożenia. Dostosuj swoje plany do warunków pogodowych - ostrzega IMGW.
Prognozowane maksymalne temperatury dla Wrocławia:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze