Reklama

Ogromny skandal przed igrzyskami. Alicja Tchórz wypunktowuje nieudolność PZP

18/07/2021 21:50

Od kilku dni sportowa polska żyje wielką aferą związaną z reprezentacją Polski w pływaniu, która będzie reprezentować nasz kraj na ruszających 23 lipca Igrzyskach Olimpijskich w Tokio. Z uwagi na poważne zaniedbania Polskiego Związku Pływackiego, kilkoro zawodników utraciło możliwość występu w Japonii i musiało powrócić do domu. Głos w tej sprawie zabrała zawodniczka Juvenii Wrocław, Alicja Tchórz, która w poście na Facebooku w ostrych słowach skrytykowała PZP.

Igrzyska w Tokio jeszcze się nie zaczęły, a polscy kibice już doświadczyli sporych emocji z nimi związanych. Niestety w bardzo złym tego stwierdzenia znaczeniu. Kilka dni temu na jaw wyszła informacja że sześcioro polskich pływaków z 23-osobowej kadry nie będzie mogło wystąpić w stolicy Japonii, mimo iż wywalczyli oni kwalifikację olimpijską i złożyli już nawet przysięgę.


Powód? Polski Związek Pływacki zgłosił Mateusza Chowańca, Jana Kozakiewicza, Jakuba Kraskę, Paulinę Pedę, Aleksandrę Polańską oraz Alicję Tchórz do startu na IO, jednakże z olimpijskim minimum B, a nie minimum A. W dużym skrócie chodzi o to, że pływak z minimum A może bez przeszkód wystąpić na igrzyskach w konkurencjach indywidualnych, zaś w przypadku minimum B tylko jeśli pozostaną nieobsadzone miejsca, a światowa federacja wyśle im imienne zaproszenie. Czyli realnie oceniając, nie daje nic. Z tego powodu cała szóstka, mimo iż udała się już do Japonii, nie mogła zostać zgłoszona do list startowych.

Reklama

PZP próbowało jeszcze naprawić błąd, odwołując się od decyzji FINA. Jednakże odpowiedź ponownie była odmowna. Jedyne na co zgodziła się światowa federacja, to aby trójka z wymienionych zawodników zastąpiła ewentualnie inną trójkę z prawem startu, by Polska mogła wziąć udział w sztafetach. Co i tak oznaczało powrót do kraju dla sześcioro naszych pływaków. Reakcja zawodników, i to nie tylko tych którzy ucierpieli, była niemalże natychmiastowa. Napisali nawet specjalny list, gdzie zażądali dymisji prezesa PZP Pawła Słomińskiego oraz całego zarządu. Podpisało się pod nim 12 osób z reprezentacji. Jednakże na tym nie koniec. Głos na Facebooku zabrała m.in. zawodniczka Juvenii Wrocław, Alicja Tchórz, która na przestrzeni lat wielokrotnie zwracała uwagę na błędy i niedociągnięcia w PZP.


Wielokrotna medalistka mistrzostw Europy była w gronie zawodników, którzy musieli powrócić do kraju z poczuciem niespełnionego olimpijskiego marzenia. Tchórz w swoim poście nie gryzie się w język. Pływaczka pisze m.in. o tym, że po pięciu latach potwornych treningów, poświęceń i dążeń do celu jakim są Igrzyska Olimpijskie, sześć osób zostało pozbawionych szans na realizację marzeń przez „niekompetencję osób trzecich”. Na kilka dni przed startem sportowego święta.

Reklama

- Od 2009 roku nieprzerwanie jestem w kadrze Narodowej Seniorów. Przez te 12 lat zobaczyłam i doświadczyłam tyle zła, dwulicowości, że jest mi niedobrze. Po tych 12 latach jestem wykończona fizycznie i psychicznie. Wszyscy czekali przebierając nogami „Co Tchórz napisze? Pewnie im pojedzie!”. Mogę powiedzieć tylko A NIE MÓWIŁAM? Od 2015 powtarzam, że w PZP dzieje się bardzo źle. Jestem krytykowana, nazywają mnie aferzystką, a już najlepsze są słowa, że robię to dla kasy…. Od 6 lat tłumaczę jak to powinno wyglądać, że PZP to firma, w której muszą pracować specjaliści. Każdy powinien zajmować się swoją „działką”. A u nas po tym jak wbiłam szpilkę odnośnie mediów społecznościowych posty na FB wstawia Prezes…. No j***** - napisała Alicja Tchórz.


Warto dodać, że tegoroczna sytuacja nie jest pierwszą taką w historii Polskiego Związku Pływackiego. Podobne problemy były już podczas Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro. Wówczas na 100 m stylem dowolnym nie mógł wystartować Konrad Czerniak, z powodu nie dopilnowania formalności przez PZP. Jeszcze gorzej od niego skończyła Diana Sokołowska. Zasadniczo to skończyła jeszcze zanim zaczęła, bo podobnie tegoroczna szóstka pechowców, nie mogła wystąpić na IO z uwagi na to iż również była zgłoszona z minimum B.

Reklama

- To tragedia! Najbardziej skrzywdzeni są tutaj zawsze zawodnicy (traktowani trochę jak mięso armatnie), a wobec władz nie wyciągane są żadne konsekwencje. Przed Rio ucierpiała Diana Sokołowska i Konrad Czerniak, a teraz w Tokio: Ola Polańska, Dominika Kossakowska, Mateusz Chowaniec, Jan Hołub, Bartosz Piszczorowicz i ja. Nieopisane cierpienie i złość – podkreśla Tchórz.



 


Bartosz Królikowski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości