Już w ten weekend będzie można zobaczyć „Kwartet” Ronalda Harwooda - po raz pierwszy wykonywany przez śpiewaków operowych.
- To opowieść o przetrwaniu. O przetrwaniu z godnością” – mówi sam autor „Kwartetu”, Ronald Harwood, który po napisaniu tej sztuki teatralnej zdecydował się w roku 2012 na stworzenie według niej scenariusza filmu (wyreżyserował go znakomicie Dustin Hoffman).
I rzeczywiście „Kwartet” to opowieść niezwykła, która wzrusza i każe zamyślić się nad życiem, to historia niepozostawiająca widzów obojętnymi. A że w dodatku towarzyszy jej wspaniała muzyka – Muzyka Verdiego, bo o jego słynny kwartet z opery „Rigoletto” tu chodzi – to przestajemy się dziwić, że oto na scenie Opery Wrocławskiej poczujemy się jak w klasycznym teatrze dramatycznym.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze