Posłowie Koalicji Obywatelskiej Michał Szczerba, Michał Jaros i Dariusz Joński przeprowadzili kontrolę poselską we wrocławskim szpitalu tymczasowym, który po południu ma zacząć przyjmować pacjentów z COVID-19. – Dzisiaj sprawdzimy, co tak naprawdę w tym szpitalu jest – zapowiadali o poranku.
Przypomnijmy, że start wrocławskiego szpitala tymczasowego związany jest z decyzjami ministra zdrowia i wojewody dolnośląskiego. Uniwersytecki Szpital Kliniczny, który jest organizatorem szpitala polowego, miał 72 godziny na rozruch placówki.
Na razie w szpitalu przy Rakietowej działać ma jeden z modułów, który jest w stanie pomieścić 95 pacjentów. Zgodnie z zapowiedziami mają to być osoby przechodzące COVID-19 w stopniu „średnim” tzn. wymagające pomocy medycznej, ale nie intensywnej terapii. Przeniesienie części pacjentów z tradycyjnych szpitali do szpitala polowego, ma sprawić, że w podstawowych placówkach będzie więcej miejsc dla pacjentów w poważniejszym stanie.
ZOBACZ TEŻ: Szpital tymczasowy przy Rakietowej. Zobacz, jak wygląda wrocławski szpital dla chorych na COVID-19 [ZDJĘCIA]
Jeszcze przed przyjazdem pierwszych pacjentów na Rakietowej zjawili się posłowie opozycji Michał Szczerba, Michał Jaros i Dariusz Joński, którzy zarządzili kontrolę poselską placówki. Chciali wyjaśnić m.in. dlaczego przygotowanie wrocławskiego szpitala kosztowało aż 75 mln zł. – Sprawdzimy co do złotówki każdą fakturę i każdy wydatek tego szpitala. Tak, żeby społeczeństwo i obywatele wiedzieli, na co te środki zostały wydane – zapowiada Michał Jaros.
Politycy Koalicji Obywatelskiej od początku krytykowali też rzad za zbyt późne otwarcie szpitala tymczasowego, co ich zdaniem spowodowało zmniejszenie liczby planowanych zabiegów z uwagi na konieczność leczenia pacjentów z koronawirusem.
– Popełniamy dokładnie te same błędy, które rząd popełniał w marcu i kwietniu. Pamiętamy, że liczba zabiegów i operacji, w kwietniu to było 90% mniej niż rok wcześniej. Tak naprawdę otwarcie tych 11 szpitali tymczasowych, w tym najdroższego – wrocławskiego, w okresie wcześniejszym pozwoliłoby być może, że te zabiegi i operacje planowane, mogłyby się normalnie odbywać – mówił we wtorek rano poseł Michał Szczerba, który chce wyjaśnień, dlaczego wrocławski szpital tymczasowy już w pierwszym etapie działania nie uruchomi intensywnej terapii z respiratorami.
Parlamentarzyści we wtorek odwiedzili nie tylko obiekt szpitalny, ale i biuro wojewody dolnośląskiego. Po spotkaniu urządzili konferencję prasową na wrocławskim Rynki, na której poinformowali, że z ich ustaleń wynika, że budowa szpitala tymczasowego we Wrocławiu kosztowała 75 mln zł we Wrocławiu, a koszt jego miesięcznego utrzymania to 830 tys. zł. Dodatkowo ustalono, że obecna umowa na dzierżawę obiektu przy ul. Rakietowej kończy się w czerwcu tego roku, a właściciel obiektu ma otrzymać 3 mln zł na ponowne przystosowanie swoich budynków do wcześniejszych celów.
Kontrola wykazała m.in., że budowa podstawowych obiektów szpitala tymczasowego kosztowała 24,4 mln zł, a następne 27,9 mln zł to kwota przeznaczona na zabudowę terenu i przygotowanie obiektów pomocniczych.
Parlamentarzyści podsumowując swoją wizytę we wrocławskim szpitalu polowym, zauważyli, że we wtorek rano nie było tam ani jednego pacjenta, lekarza ani pielęgniarki, a zgodnie z zapowiedziami zarządzających, chorzy mają trafiać do szpitala tymczasowego dopiero po południu.
– To szpital, który jest, ale tak, jakby go nie było – komentował poseł Michał Szczerba z PO, który zarzuca rządowi PiS niegospodarność i defraudację. – Nie boimy się tych słów, bo wielokrotnie udowodniliśmy – w kwestii respiratorów, maseczek, przyłbic – że pandemii towarzyszy bardzo dziwne zjawisko: niegospodarności – przekonywał polityk.
Zdaniem opozycji błędem jest decyzja o tym, że do szpitala przy ul. Rakietowej w pierwszej fazie będą przewożeni pacjenci, których stan jest określany, jako „średni”, a nie chorzy wymagający pomocy respiratorowej. – Czy w kompleksie szpitali tymczasowych chodziło o to, żeby tworzyć kolejne łóżka internistyczne? Czy chodziło o to, żeby stworzyć kolejne izolatorium dla osób przewożonych z innych szpitali – dopytywał Szczerba, sugerując że część osób, które będą przewożone do szpitala przy Rakietowej, w ogóle nie będzie wymagała hospitalizacji.
Poseł Dariusz Joński zaapelował z kolei do ministerstwa zdrowia o otwarcie pozostałych szpitali tymczasowych wybudowanych w Polsce w związku z epidemią COVID-19 i wycofanie się z zalecenia NFZ o wstrzymaniu części planowanych zabiegów w pozostałych szpitalach (ich celem jest zabezpieczenie dodatkowych miejsc w szpitalach dla pacjentów z koronawirusem).
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze