Tegoroczna przygoda Maksyma Kulona z FutureNet Śląskiem nie trwała zbyt długo. Zawodnik przed miesiącem podpisał kontrakt z klubem, a teraz już się z WKS-em pożegnał, wzmacniając szeregi ligowego rywala wrocławian - GKS-u Tychy.
Maksym Kulon pierwsze dni we Wrocławiu spędził na dojściu do pełni zdrowia i przygotowanie się do sezonu, jednak już po osiągnięciu pełni formy nie mógł wywalczyć sobie miejsca w składzie. Trudno się temu dziwić, bo konkurencja na obwodzie jest spora - Robert Skibniewski, Jakub Musiał, Aleksander Leńczuk, Tomasz Żeleźniak czy brat Maksyma, Norbert. W poszukiwaniu minut, wychowanek Śląska przeniósł się do Gliwic i od teraz reprezentuje barwy GKS-u.
Co ciekawe, w tym sezonie w barwach Śląska Maksym Kulon wystąpił tylko raz - w starciu przeciwko... GKS-owi Tychy. Kulon w nowym zespole zdążył już zadebiutować. W sobotę jego GKS Tychy pokonał SKK Siedlce 91:74, a zawodnik spędził na parkiecie 21 minut, w czasie których zdobył 6 punktów. Po sześciu ligowych kolejkach FutureNet Śląsk prowadzi z bilansem 6-0, natomiast gliwiczanie plasują się na ósmej lokacie (3-3).
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze