Reklama

„Panny Wyklęte” i Tadeusz Różewicz będą mieli swoje ulice we Wrocławiu?

03/03/2017 11:53

Kobiety walczące w grupach Żołnierzy Wyklętych i Tadeusz Różewicz zamiast Armii Ludowej, gen. Berlinga i 9 maja. Takie zmiany w nazewnictwie wrocławskich ulic proponują wrocławscy radni Prawa i Sprawiedliwości. Zgodnie z obowiązującą od zeszłego roku ustawą o dekomunizacji, Wrocław jest zobowiązany do zmiany nazw ulic upamiętniających osoby i wydarzenia związane z komunizmem.

Radni Prawa i Sprawiedliwości proponują, by ulica Armii Ludowej została przemianowana na ul. Danuty Siedzikówny – sanitariuszki o pseudonimie Inka walczącej w brygadzie mjr. Łupaszki. Z kolei dzisiejsza ulica gen. Zygmunta Berlinga, po zmianie miałaby nazwę ul. Heleny Motykówny ps. „Dziuńka”, która za działalność antykomunistyczną została rozstrzelana w dziewiątym miesiącu ciąży w więzieniu przy ul. Kleczkowskiej we Wrocławiu.


– W ten sposób moglibyśmy upamiętnić z jednej strony indywidualne losy dwóch bohaterek, ale również całe środowisko Panien Wyklętych, które były wyrazistym elementem walki z totalitarnym reżimem komunistycznym – argumentuje Marcin Krzyżanowski, przewodniczący klubu PiS w radzie miejskiej.

Reklama

Trzecią z proponowanych przez partię zmian, jest nazwanie dzisiejszej ulicy 9 maja, nazwiskiem Tadeusza Różewicza – zmarłego w 2014 roku poety, dramaturga i prozaika.


– Zmiana nazwy ul. 9 maja to symboliczne zerwanie z radziecką, a później rosyjską wersją historii II wojny światowej – mówi Robert Pieńkowski z klubu radnych PiS.


Według radnych wybór Różewicza na patrona ulicy nie jest przypadkowy. – Ulica zlokalizowana jest w tej części Wrocławia, w której Tadeusz Różewicz żył i tworzył. Z drugiej strony ulica 9 maja styka się z ul. Adama Mickiewicza, więc byłoby to pięknym powiązaniem dwóch wybitnych potów – zaznacza Marcin Krzyżanowski.

Reklama

Według radnych zmiany nazw ulic nie powinny pociągnąć za sobą kosztów, które bezpośrednio dotknęłyby osób mieszkających przy ww. ulicach. – Mieszkańcy nie będą musieli wymieniać dowodów osobistych. Ustawa mówi, że pomimo zmiany nazwy ulic dokumenty te nadal są ważne – tłumaczy szef klubu PiS.


Obecnie działacze Prawa i Sprawiedliwości konsultują swój pomysł z mieszkańcami Wrocławia. Wkrótce do rady miejskiej ma trafić stosowny projekt uchwały w tej sprawie. Jeśli większość radnych, podczas kwietniowej sesji opowiedziałaby się za proponowanymi zmianami, tabliczki z nowymi nazwami pojawiłby się na tych trzech ulicach najprawdopodobniej już w maju.

Reklama

Zgodnie z przyjętą we wrześniu ubiegłego roku ustawą, samorządy mają rok na zmianę nazw ulic, placów i innych obiektów upamiętniających osoby, organizacje lub daty symbolizujące komunizm i totalitaryzm. Jeżeli tego nie zrobią w wyznaczonym terminie, nazwy będzie mógł zmienić wojewoda.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości