Wrocławskie Pantery zagrają w wielkim finale Ligi Mistrzów futbolu amerykańskiego. W piątkowy wieczór Panthers pokonali 49:34 Danube Dragons Wiedeń, w półfinale rozgrywanego we Wrocławiu Final Four i w niedzielę zmierzą się z włoskim zespołem Milano Seamen o miano najlepszej drużyny w Europie.
Spotkania dostarczyło bardzo dużo emocji kibicom, którzy w piątkowy wieczór pojawili się na Stadionie Oporowska, aby zobaczyć historyczny awans polskiej drużyny do finału Pucharu Europy w futbolu amerykańskim.
Pierwsza kwarta toczyła się pod dyktando Austriaków, którzy wygrali ją 10:7. Druga ćwiartka to jednak już popis wrocławskich Panter, które w bardzo efektownym stylu przejęli kontrolę nad meczem, schodząc na przerwę z wyraźnym prowadzeniem 35:13. Podrażnienie takim obrotem spraw Dragons, wyszli na drugą połowę bardzo zmotywowani i z marszu zabrali się za odrabianie strat, wygrywając wyraźnie trzecią kwartę 14:0 i niwelując przewagę Panter tylko do ośmiu punktów (35:27).
Gdy na początku czwartej kwarty wydawało się, że czeka nas nerwowa końcówka spotkania, świetnie w obronie zagrali Panthers, przejmując piłkę w akcji ofensywnej rywali już na samym początku ostatniej części. Na sześć minut przed końcem meczu, kropkę na i postawił Paweł Dobek, który swoim 30 –jardowym biegiem podwyższył prowadzenie swojego zespołu (49:27), odbierając Dragons nadzieję na wygraną. Mecz zakończył się wynikiem 49:34 dla Panthers, i to właśnie wrocławianie zagrają w niedzielę w wielkim finale Final Four Ligi Mistrzów z włoskim Milano Seamen, którzy w pierwszym półfinale pokonali 17:14 drużynę Koc Rams z Turcji.
Spotkanie finałowe rozegrane zostanie w niedzielę o godzinie 14 na Stadionie Oporowska.
Półfinały:
Milan Seamen – Koc Rams 17:14
Panthers Wrocław – Danube Dragons Wiedeń 49:34
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze