Nawet do 5 lat pozbawienia wolności może grozić matce, która zostawiła na ulicy swojego 5-letniego synka bez opieki. Kompletnie pijaną kobietę znaleźli policjanci. Leżała na chodniku pomiędzy zaparkowanymi samochodami. Chłopiec stał obok niej i płakał, a cała sytuacja rozgrywała się przy ruchliwej ulicy. Dziecko było przestraszone i prosiło o pomoc.
Do zdarzenia doszło w sobotę 26 marca około godziny 20.
- Policjanci otrzymali informację, że w rejonie ul. Łokietka znajduje nietrzeźwa kobieta z małym dzieckiem. Funkcjonariusze rozpoczęli jej poszukiwania. Kilka ulic dalej policjanci zauważyli kobietę, odpowiadającą opisowi, leżącą na chodniku pomiędzy zaparkowanymi samochodami - relacjonuje asp. szt. Paweł Petrykowski.
Obok niej stał i płakał mały chłopiec pozostawiony bez opieki, a cała sytuacja rozgrywała się przy ruchliwej ulicy.
- Dziecko było przestraszone i prosiło o pomoc. Z leżącą kobietą nie można było początkowo nawiązać kontaktu. Wyczuwalna była od niej silna woń alkoholu. Kobieta nie mogła utrzymać się na nogach, nie wiedziała gdzie się znajduje - tłumaczy asp. szt. Paweł Petrykowski.
Dobudzona kobieta razem z dzieckiem została przewieziona do komisariatu. Przeprowadzone przez funkcjonariuszy badanie na zawartość alkoholu wykazało u matki około 3 promile.
- Z uwagi na to, że kobieta nie wskazała żadnej osoby, która mogłaby zaopiekować się chłopcem, został on przekazany do ośrodka opiekuńczego. Kobieta zaś trafiła do policyjnego aresztu - dodaje asp. szt. Paweł Petrykowski.
Po wytrzeźwieniu usłyszała ona zarzut narażenia swojego syna na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. Za czyn, o który kobieta jest podejrzana, grozić jej może kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze