Niecodzienna akcja policjantów na wrocławskim Nadodrzu. Uwagę policjantów i mieszkańców osiedla zwrócił na siebie dziwnie zachowujący się kierowca. 37-latek siedzący za kierownicą rodzinnego vana wykonywał manewry niczym na torze wyścigowym.
Policjanci tłumaczą, że 37-letni obywatel Gruzji swoim zachowaniem sam się prosił o zatrzymanie i kontrolę. Podczas sprawdzenia okazało się, że mężczyzna ma 1,6 promila alkoholu we krwi.
– Patrolujący wieczorem rejon wrocławskiego Nadodrza policjanci, zauważyli osobowego forda, którego kierujący wprowadził auto w poślizg, wyjeżdżając z jednej z bocznych uliczek – relacjonuje oficer prasowy wrocławskiej policji asp. szt. Łukasz Dutkowiak.
Kierujący podczas rozmowy z policjantami przyznał, że zanim wsiadł za kierownicę pił wódkę i ma świadomość, że w Polsce nie można w takim stanie siadać za kierownicę. – Nie potrafił jednak racjonalnie wytłumaczyć, dlaczego mimo tej wiedzy, postąpił tak lekkomyślnie i niebezpiecznie – dodaje policjant.
ZOBACZ TEŻ: Pijany kierowca groził policjantom śmiercią
37-latek został zatrzymany i spędził noc w policyjnym areszcie. Teraz grozi mu kara 2 lat pozbawienia wolności.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze