2,8 promila alkoholu w organizmie miał 48-letni kierowca, który swoim fordem spowodował kolizję na Krzykach. Mężczyzna próbował przekonać policjantów, że w momencie kolizji był trzeźwy, a alkoholu napił się tuż przed przyjazdem mundurowych.
Do zdarzenia doszło kilka dni temu na jednej z ulic wrocławskich Krzyków. Policjanci otrzymali zgłoszenie o kolizji forda z oplem. Do zderzenia obu pojazdów miało dojść podczas wykonywania manewru wymijania. Z ustaleń policjantów wynikało, że kierujący fordem nie zachował odpowiedniej odległości od mijanego pojazdu.
Mandat za wykroczenie okazał się niejedynym zmartwieniem kierującego. – Funkcjonariusze dokonali badania stanu trzeźwości kierujących i okazało się, że sprawca kolizji jest nietrzeźwy. Badanie alkomatem wykazało ponad 2.8 promila alkoholu w jego organizmie – mówi st. sierż. Paweł Noga z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu. – Mężczyzna tłumaczył policjantom, że po doprowadzeniu do zdarzenia drogowego udał się do miejsca zamieszkania i ze względu na stres nim spowodowany napił się alkoholu. Celem potwierdzenia prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości mężczyźnie została pobrana krew do analizy – dodaje policjant.
48-latek został natychmiast zatrzymany. Grozi mu kara pozbawienia wolności na dwa lata.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze