Wrocławscy policjanci zatrzymali pijanego kierowcę, który stwarzał zagrożenie dla osób wypoczywających na plaży nad Zalewem Mietkowskim.
W ubiegły weekend doszło do niebezpiecznej sytuacji nad Zalewem Mietkowskim. To największe dolnośląskie jezioro, położone przy trasie Wrocław-Świdnica, jest popularnym miejsce wypoczynku Dolnoślązaków.
W niedzielę, po godz. 17, policjanci z Komisariatu Wodnego Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu dostali informację, że wzdłuż plaży bardzo szybko jeździ samochód, a jego kierowca może znajdować się pod wpływem alkoholu. Na miejscu zastali osobowego forda, który "zawiesił się" na nierównościach polnej drogi. Wyglądał na porzuconego.
Nagle z przydrożnych zarośli wyszli mężczyzna i kobieta, którzy na widok mundurowych zaczęli uciekać. Policjanci dogonili i zatrzymali 32-letniego mieszkańca Wrocławia oraz towarzyszącą mu 34-latkę. Okazało się, że to kierowca forda i jego pasażerka.
- Mężczyzna miał ponad 1,7 promila alkoholu w organizmie, a kobieta - blisko promil. Kierowca został zatrzymany. Grozi mu do dwóch lat więzienia - mówi Krzysztof Marcjan z dolnośląskiej policji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze