Do kuriozalnego zdarzenia zostali wezwani w niedzielę wrocławscy policjanci. Na Psim Polu pijany mężczyzna sterroryzował kobietę prowadzącą taksówkę, po czym chciał ją przejechać jej własnym samochodem. Na szczęście chwilę potem bandyta został zatrzymany.
Funkcjonariusze z Komisariatu Policji Wrocław Osiedle otrzymali zgłoszenie o mężczyźnie, który swoim zachowaniem zmusił do opuszczenia taksówki kierującą nią kobietę, a następnie oddalił się autem z miejsca zdarzenia. Do całej sytuacji doszło na terenie Psiego Pola.
– Sprawca najpierw zamówił kurs w okolice ulicy Kiełczowskiej, a następnie zaczął szarpać i ciągnąć za włosy kierującą. Gdy opuściła pojazd, mężczyzna przesiadł się na fotel kierowcy i odjechał autem o mało co nie najeżdżając nim na zgłaszającą – relacjonuje Kamil Rynkiewicz z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.
– Po otrzymaniu zgłoszenia na miejsce udali się policjanci Wydziału Wywiadowczego i Interwencyjnego z wrocławskiej komendy miejskiej. W wyniku podjętych czynności podejrzany został zatrzymany. Okazał się nim 33 – letni nietrzeźwy mężczyzna, który miał blisko 1,3 promila alkoholu w organizmie – dodają śledczy.
Zatrzymany trafił do policyjnego aresztu. Odzyskane auto przekazano zgłaszającej. Po wytrzeźwieniu mężczyzna usłyszał trzy zarzuty – zmuszania do określonego zachowania, kradzieży pojazdu w celu krótkotrwałego użycia oraz spowodowania zagrożenia dla życia i zdrowia w związku z jazdą w stanie nietrzeźwości. Teraz grozi mu 5 lat za kratkami.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze