Niemal 2 promile alkoholu w organizmie miał 48-latek, który sterował motorówką na dolnobrzeskim odcinku rzeki Odry. Nie dość, że był pijany, to jeszcze nie miał uprawnień do sterowania tego typu łodzią.
Wszystko działo się w minioną sobotę, 22 kwietnia na dolnobrzeskim odcinku rzeki Odry. Policjanci zostali powiadomieni, że po rzece płynie łódź motorowa, której sternik jest najpewniej pijany. Motorówkę do kontroli udało się zatrzymać dzięki wsparciu mundurowych z Komisariatu Wodnego Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.
- Od znajdującego się na łodzi 48-letniego mieszkańca powiatu średzkiego policjanci wyczuli woń alkoholu. Przeprowadzone badanie stanu trzeźwości wykazało u niego niemal 2 promile tej substancji w organizmie - przekazał p.o. mł. asp. Janusz Rosa z wołowskiej policji.
W trakcie sprawdzania dokumentów mężczyzny okazało się, że nie ma on wymaganych uprawnień do sterowania łodzią motorową. 48-latek usłyszy niebawem zarzuty prowdzenia łodzi w stanie nietrzeźwości oraz sterowania nią bez wymaganych uprawnień. Grozi mu do 2 lat pozbawienia wolności, kara pieniężna, a także zakaz prowadzenia pojazdów w ruchu wodnym oraz lądowym.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze