Po raz kolejny piłkarze Śląska zatrzymują się 1/16 Pucharu Polski.
Spotkanie 1/16 finału Remes Pucharu Polski z Dolcanem Ząbki miało być dla wrocławskiego Śląska szansą na poprawienie ubiegłorocznego rezultatu kiedy to drużyna Ryszarda Tarasiewicza już w pierwszej rundzie uległa drugoligowej Nielbie Wągrowiec 0:1. Niestety jak się okazało historia lubi się powtarzać gdyż piłkarze WKS-u są znów za burtą rozgrywek Pucharu Polski.
Przegrana 5:4 po rzutach karnych z rewelacyjnie spisującą się czwartą drużyną Unibet 1.ligi jest dla Śląska bardzo bolesna gdyż drużyna z Oporowskiej zagrała w najmocniejszym składzie. Na boisku w wyjściowej ejdenastce po kontuzjach zameldowali się Fojut i Mila a kontuzjowanego Marka Gancarczyka zastapił Łukasz Madej.
Wrocławianie już w 5. minucie spotkania przegrywali 1:0 po błędzie Vazgeca, który minął się z piłką zagraną z rzutu rożnego. Autorem trafienia dla Dolcanu był Stańczyk. Wraz z upływem spotkania inicjatywa coraz bardziej przechodziła na stronę wrocławian. Po podaniu Mili bliski zdobycia wyrównującej bramki był Madej jednak w ostatniej chwili ubiegł go obrońca Dolcaniu - Sawicki.
Druga połowa spotkania przyniosła serię ataków ze strony gospodarzy, którzy jednak pomimo znakomitych sytuacji jakie sobie stwarzali mieli problem ze skutecznością. Po jedenej z takich akcji z kontrą wyszli zawodnicy Śląska a konkretnie Piotr Celeban, którego dośrodkowanie trafiło pod nogi Dudka, który ustalił wynike meczu na 1:1. W dogrywce rezultat nie uległ zmianie i o awansie do kolejnej rundy Remes Pucharu Polski zadecydowały rzuty karne.
Większą precyzją wykazali się tutaj zawodnicy z Ząbek, piąta seria przyniosła trafienie Tataja natomiast w Śląsku jedenastki nie wykorzystał Fojut i w ten sposób do kolejnej rundy pucharowej awansowali zawodnicy Dolcanu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze