Reklama

Piłkarze Ślęzy znów bez wygranej. Gwarek wywozi z Wrocławia pełną pulę [RELACJA, WIDEO]

16/04/2018 22:39

Piłkarze Ślęzy wciąż nie mogą odnaleźć formy z drugiej części rundy jesiennej. W spotkaniu 23. kolejki piłkarskiej III ligi podopieczni Grzegorza Kowalskiego ulegli Gwarkowi Tarnowskie Góry 0:2. Pewnym, choć niewielkim usprawiedliwieniem tej porażki może być "szpital" panujący w kadrze zespołu. Szkoleniowiec 1KS-u nie miał do dyspozycji aż sześciu piłkarzy, a Adrian Niewiadomski zagrał pomimo przeziębienia.

Mecz z Gwarkiem mógłby potoczyć się zupełnie inaczej, gdyby nie jego początkowe fragmenty, w których wrocławianie sprawiali wrażenie ospałych i zdekoncentrowanych. Już w 3 minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego w zamieszaniu podbramkowym Sebastian Pączko dostawił nogę i zdobył gola otwierającego wynik. W pierwszych 20 minutach goście, którzy opanowali środek pola, dominowali na boisku. Na szczęście w tym okresie mieli tylko jeszcze jedną okazje bramkową, gdy po kolejnym rzucie rożnym zamykający akcję Paweł Juraszczyk nie trafił w bramkę.


Z biegiem czasu gra się wyrównała, a nawet optyczną przewagę osiągnęli żółto-czerwoni. Niewiele jednak z tego wynikało, bo poza dwoma niecelnymi strzałami Huberta Muszyńskiego i Jakuba Bohdanowicza oraz zablokowanym uderzeniem Macieja Firleja, nie stworzyli żadnych poważnych zagrożeń podbramkowych.

Reklama

Po przerwie z minuty na minutę coraz bardziej widoczny był ubytek sił piłkarzy z Tarnowskich Gór, a gra w większości toczyła się na połowie Gwarka. Cóż z tego, kiedy kolejne ofensywne zapędy wrocławian kończyły się w okolicach pola karnego przyjezdnych. Na kolejny strzał czekaliśmy aż do 65 minuty, kiedy to niewiele obok słupka piłka przeleciała po uderzeniu z dystansu Kamila Mańkowskiego. Celnie strzelił za to Adrian Repski, ale nie na tyle precyzyjnie, by problemy z interwencją mógł mieć Mateusz Rosół.


Trener Kowalski szukał sposobu na poprawę gry swoich podopiecznych dokonując rotacji w składzie, a także zmieniając pozycję piłkarzy. Nic to jednak nie dało. Im bliżej końca meczu, tym Ślęza coraz bardziej się odkrywała, narażając się na kontrataki. Po jednym z nich, w 81. minucie Sebastian Pączko trafił w słupek. Tuż przed końcem regulaminowego czasu gry arbiter podyktował rzut karny za faul Huberta Muszyńskiego na strzelcu pierwszego gola. Z jedenastu metrów nie pomylił się doświadczony Grzegorz Fonfara.

Reklama

Ślęza przegrała kolejny ważny mecz - po zeszłotygodniowej porażce z Sokołem Marcinkowice w finale Okręgowego Pucharu Polski teraz uległa rywalowi z czołówki ligowej tabeli. Piłkarze 1KS-u szansę na rehabilitację będą mieli już w sobotę, 21 kwietnia, kiedy zagrają na wyjeździe z Piastem Żmigród.



Ślęza Wrocław - Gwarek Tarnowskie Góry 0:2 (0:1)


Bramki: Pączko 3, Fonfara 89 (k)


Ślęza: Ziarko - Repski (68 Jakóbczyk), Mańkowski, Firlej, Traczyk (90 Sakwa), Jarczak, Molski, Łątka (63 Matusik), Wdowiak, Niewiadomski (39 Bohdanowicz), Muszyński.
Gwarek: Rosół - Dyląg, Dzido, Cholerzyński (82 Konieczny), Jarka (56 Jaworski), Fonfara, Śliwa, Pączko, Pach (68 Timochina), Cymerys, Juraszczyk (74 Curyło)

Reklama

Żółta kartka: Repski.
Czerwona kartka: Muszyński (87, Ślęza, za faul).
Sędzia: Bartosz Owsiany.
Widzów: 150.


prochu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości