Wrocławscy policjanci z komisariatu wodnego, czuwając nad bezpieczeństwem osób wypoczywających w miniony długi weekend nad wodą, uratowali tonącego w Odrze mężczyznę, który co rusz znikał już pod powierzchnią wody. Gdy mężczyzna był już na pokładzie policyjnej łodzi motorowej, funkcjonariusze udzielili mu pierwszej pomocy przedmedycznej. Wtedy też okazało się, że uratowany jest nietrzeźwy, a do wody wszedł, aby się schłodzić. Na szczęście pomoc przyszła na czas.
Funkcjonariusze z Komisariatu Wodnego Policji we Wrocławiu, patrolując w długi czerwcowy weekend łodzią motorową rzekę Odrę, wyciągnęli z wody tonącego, 40-letniego mężczyznę, bez stałego miejsca zameldowania. Do zdarzenia doszło na wysokości ulicy Na Grobli.
– Akcję ratunkową policjanci podjęli po tym, jak 6 czerwca, około godziny 15.00. zauważyli w wodzie mężczyznę, który znajdował się na środku szlaku żeglownego. Mężczyzna miał wyraźne problemy z utrzymaniem się na wodzie. Co rusz znikał pod jej powierzchnią – opowiadają funkcjonariusze.
Funkcjonariusze natychmiast podpłynęli do tonącego i wyciągnęli go z wody. Gdy mężczyzna był już na pokładzie policyjnej łodzi motorowej, policjanci udzielili mu pierwszej pomocy przedmedycznej. Wówczas stwierdzili też, że jest on nietrzeźwy. Przeprowadzone badanie wykazało u uratowanego około 2,5 promila alkoholu w organizmie.
W rozmowie z funkcjonariuszami mężczyzna przyznał, że pił wcześniej piwo, a do wody wszedł, aby się schłodzić. Na szczęście dzięki czujności policjantów i niezwłocznie podjętej przez nich akcji ratunkowej, nie doszło do tragedii.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze