Nawet do 15 lat pozbawienia wolności może grozić mężczyźnie, zatrzymanemu przez wrocławskiego policjanta, będącego w czasie wolnym od służby. Zatrzymany żądając pieniędzy zaatakował młodego mężczyznę - agresywny napastnik usiłował uderzyć pokrzywdzonego butelką w głowę. Funkcjonariusz przejeżdżając tamtędy samochodem, ruszył napadniętemu z pomocą.
Funkcjonariusz Wydziału dw. z Przestępczością Gospodarczą Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu, będąc w czasie wolnym od pracy, zatrzymał po pościgu mężczyznę, podejrzanego o rozbój.
Do zdarzenia doszło 7 sierpnia około godz. 7.00 na ul. Grabiszyńskiej we Wrocławiu. Podejrzany trafił do policyjnego aresztu.
- Do zatrzymania doszło po tym, jak policjant jadąc samochodem zauważył dwóch agresywnych mężczyzn szarpiących młodego chłopaka. Poszkodowany próbował wyrwać się napastnikom i iść dalej, jednak ci cały czas mu to uniemożliwiali. W pewnym momencie jeden z mężczyzn usiłował uderzyć pokrzywdzonego butelką w głowę - relacjonuje asp. sztab. Paweł Petrykowski.
Policjant natychmiast zatrzymał samochód i krzycząc w ich kierunku, ruszył chłopakowi z pomocą.
- Napastnicy widząc zbliżającego się funkcjonariusza zaczęli uciekać. Po kilkunastu metrach policjant zatrzymał mężczyznę, który zamierzał uderzyć młodego chłopaka. Napastnik był agresywny i próbował się wyrwać. Jeden z powiadomionych patroli, będących w służbie, przewiózł zatrzymanego do jednostki policji - tłumaczy asp. sztab. Paweł Petrykowski.
Wtedy okazało się, że podejrzanym o rozbój jest 20 - letni mieszkaniec powiatu oławskiego. Przeprowadzone badanie wykazało u niego ponad 1,2 promila alkoholu w organizmie.
Jak ustalili funkcjonariusze sprawcy żądali od pokrzywdzonego pieniędzy. Na szczęście młodemu człowiekowi nic się nie stało, był tylko przerażony i roztrzęsiony całym zajściem. Obecnie policjanci wyjaśniają dalej wszystkie okoliczności tej sprawy.
Zatrzymanemu, za rozbój z użyciem niebezpiecznego narzędzia, grozi teraz kara pozbawienia wolności nawet do 15 lat. O jego dalszym losie zdecyduje sąd.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze