To się nazywa fotograficzna pamięć! Policjantka z komisariatu Wrocław-Leśnica w wolnym czasie wygrała się na zakupy. W sklepie między regałami zauważyła twarz znaną z listu gończego. 41-latek chwilę później był już skuty kajdankami.
Do zatrzymania doszło w sklepie w jednej z podwrocławskich miejscowości na terenie powiatu średzkiego. Policjantka podczas zakupów, zauważyła, że w tym samym sklepie przebywa mężczyzna poszukiwany listem gończym.
– Funkcjonariuszka przypomniała sobie sprawę, w której mieszkający we Wrocławiu 41-latek został skazany na rok pozbawienia wolności, jednak unikał wymiaru sprawiedliwości i został za nim wydany list gończy. Policjantka postanowiła upewnić się, czy to faktycznie jest poszukiwany mężczyzna. Wyciągnęła legitymację i poprosiła klienta sklepu o okazanie dokumentu tożsamości – mówi sierż. szt. Krzysztof Marcjan z wrocławskiej policji.
Przypuszczenia okazały się trafne. Mężczyzna nie zdążył dokończyć zakupów, bo po chwili na miejscu pojawiło się policyjne wsparcie, które go zatrzymało.
– Mężczyzna był poszukiwany nie tylko na podstawie listu gończego, ale również przez Prokuraturę Rejonową w Wołowie. Jego poranne wyjście na zakupy zakończyło się za murami aresztu śledczego, gdzie został doprowadzony po zakończeniu policyjnych czynności przez funkcjonariuszy z Leśnicy – dodaje sierż. szt. Marcjan.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze