Dolnośląscy policjanci dostali zgłoszenie o samochodzie, którym jedzie rodzina z półtorarocznym chłopcem. Dziecko miało ataki padaczki i traciło przytomność.
Policja została wezwana, gdy rodzina z małym dzieckiem jechała samochodem trasą nr 455 z Jelcza-Laskowic w kierunku Oławy. Dziecko musiało pilnie dostać się do szpitala.
- Chłopiec dostał ataków padaczki, nie reagował na podane wcześniej leki i tracił przytomność. Stan ten zagrażał jego życiu i zdrowiu, a każda minuta mogła decydować o jego dalszym losie - mówi Przemysław Ratajczyk z dolnośląskiej policji.
Funkcjonariusze poinstruowali kierowcę, w jaki sposób ma poruszać się za radiowozem i na sygnale eskortowali osobowe renault do oławskiego szpitala. Personel medyczny został uprzedzony o pilotażu, dostał wstępne informacje o stanie zdrowia dziecka i był przygotowany na przyjazd chłopca. Został on objęty profesjonalną opieką.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze