Nawet 5 lat w więzieniu może spędzić 38-latek, który na ulicy Piłsudskiego uciekał przed policją. Mundurowi próbowali zatrzymać kierowcę, co zauważyli, że ten podczas jazdy rozmawia przez telefon komórkowy.
Do zdarzenia doszło kilka dni temu na ul. Piłsudskiego w centrum Wrocławia. Kierujący osobowym volkswagenem rzucił się w oczy patrolującym miasto policjantom, bo w czasie jazdy rozmawiał przez telefon.
Wszystko najpewniej skończyłoby się na mandacie, jednak w momencie, gdy policjanci wezwali kierowcę do zatrzymania się, ten przyspieszył.
– Mężczyzna podjął próbę ucieczki, nie reagując na sygnały świetlne i dźwiękowe nadawane przez funkcjonariuszy. 38-latek po chwili został zatrzymany – mówi st. sierż. Paweł Noga z wrocławskiej policji.
Po zatrzymaniu wyszło na jaw, że mężczyzna był poszukiwany m.in. w celu odbycia kilkunastodniowej kary za inne przewinienia.
– Mężczyzna nie trafił jednak za kratki, ponieważ uiścił karę grzywny w kwocie 4 tysięcy złotych i funkcjonariusze odstąpili od jego osadzenia w zakładzie karnym. Jednak nie wykluczone, że niedługo tam trafi, ponieważ niewykonanie polecenia zatrzymania pojazdu mechanicznego jest przestępstwem opisanym w artykule 178b Kodeksu karnego – przypomina policjant.
Teraz o jego dalszym losie zdecyduje sąd. Za postawione mu zarzuty grozi kara 5 lat pozbawienia wolności.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze