Tylko cudem nikomu nic się nie stało w sobotnim wypadku na autostradzie A4 między Legnicą a Wrocławiem. Rozpędzony samochód wpadł tam w bariery energochłonne, odbił się od nich i dachował.
Do wypadku doszło około godz. 11 na 109. kilometrze A4 między Legnicą a Wrocławiem, tuż za węzłem Wądroże Wielkie. Samochód dachował na jezdni w kierunku Wrocławia.
- Pojazdem podróżowały dwie osoby, które opuściły go o własnych siłach i nie wymagały pomocy medycznej - przekazuje kpt. Krzysztof Napierała ze straży pożarnej w Jaworze. - Działania strażaków polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, neutralizacji płynów eksploatacyjnych oraz uprzątnięciu jezdni z elementów rozbitego pojazdu i naniesionego błota - relacjonuje.
- Przyczyny zdarzenia wyjaśnia jaworska policja - dodaje strażak. A policja już podkreśla: - Apelujey do kierowców o dostosowanie prędkości do panujących warunków na drodze! Pamiętajcie – chwila nieuwagi może prowadzić do tragedii!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze